PB Forex zwiększa ryzyko

pb.pl na forex
opublikowano: 2012-05-30 13:36

Redakcyjny portfel konsekwentnie realizuje swoje założenia. Efekt? Wycena rachunku kolejny dzień stabilnie rośnie.

Udaje się nam tego dokonać, nawet mimo tego, że sytuacja na rynkach przypomina zachowanie kolejki w wesołym miasteczku. W środę wczesnym popołudniem saldo rachunku notuje 34 proc. zyski.

Na czym polega nasza strategia? Jednocześnie utrzymujemy pozycje na (zyskujących na zawirowaniach) obligacjach USA i na (korzystających na poprawie koniunktury) kontraktach na indeks S&P500. To (przynajmniej na razie) umożliwia nam zarabianie w każdym scenariuszu rozwoju sytuacji, z wyjątkiem być może jedynie spektakularnego załamania.

Ostatnie dni przebiegają według schematu: gdy na giełdach trwają spadki, inwestorzy mocno windują ceny obecnych w naszym portfelu obligacji. Gdy giełdy rosną, obligacje spadają jedynie nieznacznie. Inwestorzy nie mają pewności, że poprawa nastrojów jest trwała, więc na wszelki wypadek się ich nie pozbywają. To sprawia, że zarabiamy, nie angażując się zdecydowanie po żadnej stronie rynku.

Mimo to wczoraj zdecydowaliśmy o lekkim zwiększeniu ryzyka. Skłonił nas do tego spadek kontraktów na S&P500 do dolnego ograniczenia klina, widocznego na wykresie czterogodzinnym. Zwiększyliśmy ekspozycję long na kontrakty na S&P500 i na WIG20. Niestety, następne godziny przyniosły naruszenie wsparcia, co sprawiło, że wynik tych pozycji zszedł wyraźnie pod kreskę. Nasza ekspozycja na rynek nadal jednak nie odbiega znacznie od neutralnej, a to oznacza, że nawet w razie załamania nastrojów nasze straty powinny być ograniczone.

Notowania kontraktów na S&P500 (wykres czterogodzinny) wciąż opisuje klin. Choć ostatnie godziny przyniosły naruszenie jego dolnego ograniczenia, to jednak wciąż bardziej prawdopodobny jest ruch w kierunku górnej granicy formacji.

None
None