PBG chce powalczyć

  • Emil Górecki
opublikowano: 15-01-2014, 00:00

Grupa czeka na start inwestycji w Opolu i Jaworznie. Spółka bez historii ma jej pomóc zdobywać kolejne kontrakty.

Zarządowi upadłego PBG zależy na tym, żeby pokazać, że cała grupa — nie tylko Rafako — jest w stanie składać oferty. Dlatego powstało zależne PBG Oil and Gas, spółka bez historii (co w sytuacji PBG działa na plus), ale z możliwością korzystania z referencji matki. Obecnie ma portfel zamówień w gazownictwie wart 20 mln zł.

— Problemem PBG Oil and Gas był dostęp do finansowania. Dlatego dokapitalizował je Jerzy Wiśniewski, który obecnie kontroluje 75 proc. kapitału. Dzięki temu wkrótce złożymy Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu ofertę o wartości około 100 mln zł i będziemy mogli składać kolejne w tym sektorze — mówi Kinga Banaszak-Filipiak, wiceprezes PBG i PBG Oil and Gas.

Zapewnia, że wszelkie decyzje w PBG Oil and Gas muszą być podejmowane łącznie przez Jerzego Wiśniewskiego i PBG, a po przegłosowaniu układu PBG zdecyduje, co się stanie z jego 25-procentowym pakietem. Na razie jednak cała uwaga skupiona jest na dwóch kontraktach, na których zbudowano model finansowania układu — na budowę bloków energetycznych w Opolu i Jaworznie. Start robót w Opolu zaplanowany jest na 31 stycznia, a do 28 lutego mają być gotowe wszystkie dokumenty potrzebne do podpisania umowy w Jaworznie.

— Przejęliśmy plac budowy w Opolu, pozostaje jeszcze tylko przedstawić zabezpieczenia. Myślę, że do 31 stycznia nic złego się nie wydarzy. W Jaworznie zmieniliśmy głównego projektanta i wskazaliśmy trzy firmy do wykonania prac budowlanych. Z naszej strony wszystkie przygotowania do tego kontraktu są skończone, czekamy na decyzje instytucji finansowych — mówi Paweł Mortas, prezes Rafako i PBG.

Upadłość spółek z grupy PBG to największy taki proces w powojennej Polsce. Nie jest to może powód do dumy, ale z pewnością kopalnia doświadczeń. Zarząd wierzy, że układ zostanie przegłosowany jeszcze w tym roku. Obecnie kwota uwzględnionych wierzytelności grupy PBG zbliża się do 3 mld zł. Mają być spłacane przez 6 lat. Zarząd PBG ma jednak jeszcze przed sobą finalizację rozmów z wierzycielami i i głosowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu