"Pechowe" piątkowe spadki na Wall Street

WST
opublikowano: 13-08-2010, 22:07

Piątek, 13-tego. Takie połączenie, dla wielu osób (w tym inwestorów) budzi raczej negatywne konotacje. A handlować na  giełdach przecież trzeba mimo tej swoistej „klątwy”.

Zniżkujące przed sesją na Wall Street notowania kontraktów terminowych sugerowały że pierwsza faza handlu stała będzie pod znakiem podaży. Sytuację poprawiła jednak prezentacja danych makro, które – jakby na nie spojrzeć – wcale nie były aż tak dobre, ale trochę uspokoiły inwestorów. Sesja na rynku kasowym była jednak dosyć nerwowa a indeksy falowały pomiędzy strefą zysków a strat

Ostatecznie na finiszu nie udało się wskaźnikom utrzymać nad kreską. Indeks DJ stracił 0,16 proc., S&P500 zniżkował o 0,40 proc. zaś Nasdaq o 0,77 proc.

Niższy od oczekiwań analityków okazał się wzrost sprzedaży detalicznej w lipcu (0,4 proc. vs. 0,5 proc.), ale gracze wzięli go za dobrą monetę zważywszy na jej spadek w czerwcu.

Słabsze okazały się też odczyty o inflacji, choć z drugiej strony, jej wzrost pierwszy raz od czterech miesięcy zmniejszył obawy o wystąpienie deflacji w amerykańskiej gospodarce.

Lekko niższy niż zakładały projekcje okazał się również odczyt wskaźnika nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan. Za to wyższy okazał się wzrost zapasów hurtowników

Prestiżową średnią Dow Jones, grupującą największe blue chipy wspierały przede wszystkim drożejące papiery Bank of America i Hewlett-Packard.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy