Pegas nie dostał skrzydeł na GPW

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2007-03-28 00:00

Czeski producent włóknin zaskakuje wysoką rentownością, ale to na razie za mało

Producent włóknin specjalistycznych jest notowany na warszawskiej giełdzie od ponad trzech miesięcy. W tym czasie kurs czeskiej spółki praktycznie się nie zmienił, podczas gdy indeks WIG zwiększył wartość prawie o 13 proc. Akcje spółki są wyraźnie niedoceniane przez polskich inwestorów. Nie uzasadniają tego ani wyniki, ani możliwości rozwoju Pegasa.

Pegas ma dość wysoką rentowność działalności. Operacyjna w ubiegłym roku wyniosła 24,7 proc. Z kolei na poziomie netto marża przekroczyła 17 proc. Dla sektora chemicznego na polskiej giełdzie średnia wynosi odpowiednio 4,5 proc. i 3,5 proc. Zyskowność Pegasa na poziomie netto w tym roku powinna wzrosnąć po obniżeniu poziomu zadłużenia, m.in. dzięki pieniądzom z emisji publicznej. W ten sposób znacznie spadną koszty finansowe. Przewagą konkurencyjną firmy jest bardzo wysoki poziom technologiczny przy niższych kosztach produkcji. Widać to wyraźnie na tle zachodnich konkurentów, którzy produkcję ulokowali na terenie starej Unii.

W strukturze produkcji dominują produkty specjalistyczne, charakteryzujące się wysoką marżą. Spółce sprzyjają tendencje rynkowe. Europejski rynek włóknin ma rozwijać się w tempie przekraczającym 4,5 proc. rocznie. Jednocześnie tempo najbardziej dynamicznie rosnącego segmentu włóknin typu spunbond ma wynosić nawet 9 proc. Właśnie w tym segmencie spółka jest jednym z czołowych dostawców i kontroluje ponad 10 proc. rynku. Jej plany zakładają, że dzięki zwiększeniu mocy produkcyjnych (budowa nowej linii w toku) udział rynkowy zwiększy się do około 12 proc. Czynnikiem ryzyka jest rosnąca cena polimeru, surowca wykorzystywanego przez spółkę. Jednak zarząd Pegasa zapewnia, że nie odbija się to na zyskowności firmy.

Aktualna wartość wskaźnika P/E dla Pegasa wynosi 10 i wydaje się atrakcyjna na tle P/E sektora chemicznego na GPW liczonego dla zyskownych spółek — 22,5. Jednak notowania czeskiej firmy nie dostarczają takich spekulacyjnych wrażeń graczom giełdowym, jak akcje Lenteksu (P/E 50) czy Novity (P/E 80). Spółki te mają zbliżony do Pegasa profil działalności, ale handel ich walorami zdominowany jest przez pogłoski o możliwej fuzji lub emisji tanich akcji. Teraz takie informacje są obecnie bardziej cenotwórcze dla graczy niż systematyczna budowa wartości firmy. Od inwestowania w walory Pegasa może odstraszać bardzo niska płynność akcji. Najwyższy wolumen obrotów w historii notowań to tylko 53 tys. akcji, a często zdarzają się sesje przy minimalnych obrotach. Inwestorzy nie mają również co liczyć na dywidendę w najbliższych latach, bo spółka realizuje program inwestycyjny.