Pekaes szykuje serię przejęć

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2013-12-17 00:00

Operator logistyczny uzupełnia ofertę. Przejął Spedcont i planuje kolejne akwizycje. Chce ostro zaatakować zagraniczne rynki

Giełdowy Pekaes przejął od Zarządu Morskiego Portu Gdynia 52,93 proc. akcji spółki Spedcont, zajmującej się spedycją kolejową i drogową. Kosztem 14 mln zł stał się wyłącznym właścicielem spółki specjalizującej się w przewozach towarów w kontenerach (20- i 40-stopowych) i naczepach samochodowych oraz innych intermodalnych jednostkach ładunkowych.

Spedcont ma sieć terminali kontenerowych w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Sosnowcu, kontenerowy punkt graniczny w Małaszewiczach oraz agencje kontenerowe w Gdyni i Gdańsku. Dzięki przejęciu Pekaes chce zbudować przewagę w nowej dziedzinie — usługach intermodalnych i kolejowych. Firma zapewnia, że to przejęcie jest dopiero pierwszą z serii transakcji.

— Widzimy możliwości synergii i dynamicznego wzrostu na podstawie dodatkowych aktywów. Aktywnie obserwujemy rynek i przygotowujemy się do kolejnych akwizycji — mówi Maciej Bachman, prezes Pekaesu. Rośnie nowy DB Schenker — kompleksowy operator oferujący niemal wszystkie rodzaje transportu? Niekoniecznie. Pekaes porównuje się z niemiecką firmą, ale deklaruje, że jego podstawowa działalność się nie zmieni.

— Pekaes cieszy się wsparciem głównego inwestora — Kulczyk Holding — przyzwyczajonego do realizacji ambitnych planów rozwojowych. Nie wątpię, że cele akwizycyjne zostały starannie wybrane i zbadane. Patrząc z perspektywy strategicznej, należy się jednak zastanowić, czy Pekaes jest gotowy na wyzwania związane z integracją kupionych spółek i zarządzanie coraz szerszym portfolio usług — mówi Adam Chazanow, partner zarządzający spółki doradczej Graphene Partners. Przed Pekaesem wciąż wiele pracy związanej z restrukturyzacją, która przekonana rynek, że firma zmieniła oblicze. Klienci operatorów często zachęcają ich do rozszerzania wachlarza usług. Mogło to stanowić pokusę także dla zarządu Pekaesu przy nakreślaniu strategii.

— Praktyka rynkowa pokazuje, że dotychczasowa współpraca Pekaesu z klientamiw zakresie transportu drogowego nie zagwarantuje mu przewagi nad konkurencją na rynku intermodalnym — dodaje Adam Chazanow. Maciej Bachman zapewnia, że Pekaes nadal będzie się koncentrował na drobnicy i przewozach całopojazdowych (kiedy dostawca zapełnia towarem całe auto).

— Razem to około 80 proc. naszej aktywności. Na resztę składają się inne usługi. Myślę, że działalność intermodalna będzie przynosiła 5 do 7 proc. naszych przychodów — mówi Maciej Bachman. Przejęcie Spedcontu zostanie sfinansowane z własnych funduszy — na koniec III kw. 2013 r. Pekaes dysponował ponad 114 mln zł. Do wydania ma więc jeszcze około 100 mln zł. Na co zostaną przeznaczone, prezes nie ujawnia, ale kolejnych przejęć spodziewa się już w najbliższych tygodniach.

3 PYTANIA DO MACIEJA BACHMANA, PREZESA PEKAESU

Pekaes wyjedzie za granicę

1. Czy przejmując Spedcont, spółkę specjalizującą się w spedycji kontenerowej, nie rozmieniacie się na drobne?

Przeciwnie, bardzo wzmacniamy pozycje na rynku. Wiemy od naszych klientów, że oczekują usług intermodalnych. Ten potencjał zapewni sporo pracy Spedcontowi. Wiemy, jak wykorzystać synergie rynku intermodalnego i logistycznego. Zamierzamy rozwijać się w tym kierunku.

2. Będą kolejne akwizycje?

Owszem. W finalnej fazie są kolejne projekty. Ogłosimy je w ciągu najbliższych tygodni lub miesięcy. Chcemy też wyjść za granicę. Interesuje nas południowy wschód Europy. Chcemy zaznaczyć naszą obecność w Czechach, na Słowacji i Węgrzech. O szczegółach na razie nie mogę mówić.

3. Czy planujecie też przejęcie przewoźnika kolejowego?

Projekty, o których rozmawiamy, są związane z transportem intermodalnym i kolejowym. Chcemy też wzmocnić się w usługach związanych z logistyką kontraktową. Jeśli chodzi o przewoźnika kolejowego, planujemy bardzo bliską współpracę z taką firmą.