Pekao królem hipotek

Eugeniusz TwarógEugeniusz Twaróg
opublikowano: 2023-09-26 20:00

Pozycję lidera stracił PKO BP. Potknął się o bezpieczny kredyt, do którego Pekao lepiej się przygotował. PKO BP wkrótce na fotel powróci.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie były udziały w nowej sprzedaży kredytów mieszkaniowych ośmiu największych banków w sierpniu
  • dlaczego Pekao wyprzedził PKO BP
  • ile wniosków o bezpieczny kredyt wpłynęło do banków do poniedziałku 25 września
  • ile umów o wypłatę bezpiecznego kredytu podpisały banki
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

PKO BP jest niekwestionowanym liderem rynku kredytów hipotecznych. Bez większego wysiłku może osiągnąć 25-procentowy udział w miesięcznej ich sprzedaży. 20 proc. odpowiada jego naturalnym udziałom w rynku detalicznym. Kiedy podkręci ofertę, jest w stanie zagarnąć nawet ponad 35 proc. miesięcznej produkcji hipotek, szczególnie w czasach posuchy, kiedy inni nie kwapią się do ich sprzedaży. Musi nawet uważać, żeby nie przekroczyć 40 proc. i nie ściągnąć na siebie uwagi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i pytań o dominującą pozycję na rynku.

PKO BP jest numerem jeden w rankingach sprzedaży kredytów mieszkaniowych, ale nic nie jest dane na zawsze. Dotarliśmy do danych o sprzedaży hipotek w sierpniu, z których wynika, że król został zdetronizowany, tracąc pierwsze miejsce na rzecz Pekao. Różnice nie są duże, ale jednak — udział w sierpniowej produkcji hipotek Pekao wyniósł 26, a PKO BP 24 proc.

Pekao zaatakował z czwartego miejsca zajmowanego w lipcu z 14-procentowym udziałem. PKO BP był pierwszy i odpowiadał za 25 proc. miesięcznej produkcji hipotek. Drugi Santander miał 19 proc., a trzeci ING Bank Śląski 18,6 proc. W czerwcu PKO BP też był liderem — co czwarty kredyt przechodził przez ręce jego analityków. Pekao nadał był czwarty z jeszcze mniejszym niż w lipcu urobkiem — 12 proc.

Tyle samo miał w maju, natomiast aż 35 proc. hipotek pochodziło wtedy z PKO BP. Przedstawiciele Pekao tłumaczyli, że nie chcieli brać udziału w wojnie cenowej wywołanej przez konkurenta, który zwiększając wolumen chciał poprawić półroczne wyniki sprzedaży.

Pekao lepszy procesowo

Co stało się w sierpniu, że Pekao przeskoczył aż o trzy oczka i wyszedł na lidera? Częściowo jest to efekt zmiany oferty — bank zszedł z marży, która w sierpniu, we wrześniu również, była niższa niż u głównego konkurenta. Ale to tylko jeden z powodów.

— Pekao dużo lepiej przygotował proces obsługi wniosków w programie Bezpieczny kredyt 2 proc. niż PKO BP. Oba banki zostały nimi zasypane, w obu wystąpiły zatory i opóźnienia, ale w Pekao była możliwość złożenia wniosku przed lipcem na warunkach standardowych. Kiedy program wystartował, bank miał już bazę klientów, którzy mogli się do niego zakwalifikować. Dzięki temu analiza nowo złożonych wniosków o preferencyjny kredyt była dużo szybsza — mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expander Advisors.

Według Pekao ponad 50 proc. umów o bezpieczny kredyt ma pieczątkę z żubrem. Na koniec ubiegłego tygodnia było ich 6100.

Santander trzeci

Na trzecim miejscu największych dostawców kredytu hipotecznego w sierpniu znalazł się Santander, którego udział w nowej sprzedaży wyniósł 16 proc. Bank nie bierze jeszcze udziału w programie bezpieczny kredyt — zgodnie z zapowiedziami dołączy do niego w IV kw. Agnieszka Nachyła, business chapter leader w Santander Banku Polska, potwierdza termin.

— Chcemy być w programie, klienci pytają o bezpieczny kredyt i jest to dla nas bardzo ważny produkt. Traktujemy go priorytetowo. Intensywnie pracujemy nad przygotowaniem oferty, procesu wnioskowania i niezbędnych dostosowań w systemach informatycznych. Popyt na kredyty mieszkaniowe systematycznie rośnie od kilku miesięcy — od czerwca realizujemy znacznie wyższe wolumeny sprzedaży, jakich nie notowaliśmy przez całą drugą połowę ubiegłego roku. Mimo że nie oferujemy jeszcze bezpiecznego kredytu, wciąż mamy bardzo wiele pytań o komercyjne kredyty hipoteczne bez dopłat i na bieżąco obsługujemy wnioski klientów — mówi Agnieszka Nachyła.

Od sierpnia aż 88 proc. nowej sprzedaży w Santanderze to kredyty ze stałą stopą.

Weź udział w konferencji “Usługi płatnicze i Open Finance - PSD3/PSR/Open Finance/Digital Euro”, 16 listopada 2023, Warszawa >>

mBank z pierwszą umową

Czwarty w sierpniowym zestawieniu ING Bank Śląski udzielił 13 proc. kredytów, a piąty Millennium utrzymuje produkcję na stałym poziomie 10 proc. Oba banki nie są zainteresowane programem z dopłatą do kredytów.

5 proc. sierpniowych hipotek pochodziło z Aliora. W przypadku tego banku na razie nie widać efektu bezpiecznego kredytu, choć ma on dla klientów najlepszą cenowo ofertę i aktywnie ją promuje.

Ostatni w zestawieniu największych dostawców hipotek jest mBank. W sierpniu miał 4-procentowy udział w rynku. Od września bank udziela kredytów z dopłatą. Na razie zebrał ponad 1000 wniosków. W ubiegłym tygodniu zawarł pierwszą umowę o bezpieczny kredyt, 40 wniosków czeka na podpis.

47 tys. wniosków o bezpieczny kredyt

Na 25 września liczba podpisanych umów na całym rynku wyniosła 11 993, o 2227 więcej niż w miniony poniedziałek. Liczba wniosków o przyznanie bezpiecznego kredytu wyniosła 47 249, o 4 tys. więcej niż przed tygodniem. Dla porównania: w sierpniu tygodniowy przyrost przekraczał 5 tys. wniosków. Spadek dynamiki ich napływu może być sygnałem stopniowego wysycania się popytu. To dobra wiadomość dla państwowych banków, które od początku biorą udział w programie, bo presja na zasypanych wnioskami doradców kredytowych nieco zelżeje. To też szansa dla PKO BP, żeby wrócić na fotela lidera. To, że tak się stanie, jest tylko kwestią czasu.

Możesz zainteresować się również: