Pekao oraz BRE Bank powyżej oczekiwań

Eugeniusz Twaróg
04-08-2011, 00:00

BRE Bank równo rośnie we wszystkich liniach. Pekao w niektórych, ale szybko.

Oba banki pokazały, że po II kwartale są w bardzo dobrej formie

BRE Bank równo rośnie we wszystkich liniach. Pekao w niektórych, ale szybko.

Swoboda w posługiwaniu się językiem polskim Luigiego Lovaglio, prezesa Pekao, rośnie równie szybko jak wyniki banku. Wczoraj po raz drugi w karierze poprowadził konferencję, nie korzystając z pomocy tłumacza, i było to wystąpienie znacznie lepsze niż całkiem niezłe po I kwartale. Takie też były wyniki Pekao. W II kwartale bank zarobił 714 mln zł — o 4 proc. więcej niż prognozował rynek.

— Z analitykami prezes rozmawiał po angielsku. Potencjał wzrostu jest wciąż duży — mówi pół żarem, pół serio Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego.

Chwali wyniki. Najbardziej za to, że są lepsze niż oczekiwania.

— Bank dostarcza to, co obiecał. Więcej pożycza i dynamiki sprzedaży są niezłe — mówi Andrzej Powierża.

Żeby nie było za słodko, dodaje łyżkę dziegciu:

— Na podstawowych produktach bank osiąga bardzo dobre wolumeny. Cały portfel kredytowy nie wygląda już tak dobrze — mówi Andrzej Powierża.

Bardzo dobrze Pekao idzie sprzedaż kredytów hipotecznych. W I półroczu udzielił ich za 3,1 mld zł, co jest wynikiem o 70 proc. lepszym niż w 2010 r. Szybko rośnie portfel kredytów detalicznych. Nie jest to jeszcze poziom PKO BP, do którego Pekao chce się zbliżyć, ale średnio miesięcznie sprzedaje połowę tego co konkurent. Do końca czerwca wolumen wyniósł 2,4 mld zł (28-procentowa dynamika rok do roku).

— Bank mówił o zwiększeniu sprzedaży tych produktów od dłuższego czasu. Zaczyna to przynosić efekty. Zwyżki będą się przekładały na wzrost całego portfela —mówi Andrzej Powierża.

Jak twierdzi, żubr się rozpędza. Nie jest to jeszcze galop, ale na pewno nie mamy do czynienia z ospałym bankiem jak dawniej.

BRE nieźle wygląda

Rynkowe prognozy — o 5 proc. — przekroczył również BRE Bank. Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities, bardzo wysoko ocenia półroczny raport.

— 250 mln zł zysku, po odjęciu one off, to bardzo dobry wynik. Cieszy mnie jego struktura. Widać, że biznes rośnie. Przy rosnących regularnych rezerwach udało się poprawić wynik netto. To naprawdę bardzo dobrze wygląda — mówi Tomasz Bursa.

Wspomniany one off to raportowana przez bank sprzedaż portfela kredytów detalicznych, na której zarobił 90 mln zł. Razem z tym jednorazowym zdarzeniem BRE zarobił 313 mln zł. Tomasz Bursa wskazuje na dobre tempo wzrostu przychodów odsetkowych i prowizyjnych.

— Bank jest w stanie poprawiać marżę odsetkową, a z drugiej strony zmiana oferty produktowej w kierunku kredytów niehipotecznych nieźle przekłada się na wolumeny. Zresztą w samych kredytach hipotecznych mamy wzrost o prawie 900 mln zł, co jest najlepszym wynikiem kwartalnym od początku kryzysu —mówi Tomasz Bursa.

mBank mniej atrakcyjny

Wysokie dynamiki kredytowe pokazał też pion korporacyjny — 11 proc. rok do roku — szczególnie duże wśród największych i najmniejszych firm. W grupie przedsiębiorstw średnich jest natomiast zupełnie płasko.

— Widać, że BRE finansuje duże inwestycje oraz aktywnie pozyskuje najmniejsze firmy — mówi Tomasz Bursa.

W II kwartale bank przyciągnął 200 klientów korporacyjnych. To jeden z lepszych wyników w ostatnich kwartałach. Odwrotna tendencja występuje natomiast w detalu, głównie w mBanku, który w II kwartale pozyskał tylko 44 tys. klien-tów. To najgorszy wynik od ośmiu kwartałów. Wcześniej do mBanku przychodziło kwartalnie co najmniej 60 tys. klientów.

Eugeniusz

Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pekao oraz BRE Bank powyżej oczekiwań