Pekao straci szansę na biznes w Białorusi

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 22-05-2007, 00:00

Unicredit planuje ekspansję na Wschód. Należący do niego Pekao zapewne straci jednak szansę na zarządzanie Białorusią.

Przedłużająca się fuzja z BPH nie służy polskiemu bankowi

Unicredit planuje ekspansję na Wschód. Należący do niego Pekao zapewne straci jednak szansę na zarządzanie Białorusią.

Unicredit (UC), jedna z największych grup finansowych w Europie, chce wejść do kolejnych państw środkowej i wschodniej Europy.

— Na początek zamierzamy otworzyć biura w Czarnogórze, Białorusi i Kazachstanie. Nowe oddziały wzmocnią naszą pozycję w regionie i umożliwią korzystanie z możliwości nowych rynków — mówi Erich Hampel, wiceprezes UC odpowiedzialny za rozwój grupy w Europie Środkowej i Wschodniej.

Opieszały nadzór

Zgodnie z wcześniejszymi planami grupy, bankami czy ich przedstawicielstwami w krajach wschodnichlub ościennych Polski miało zarządzać Pekao. Tak jest na przykład z Ukrainą, nad którą pieczę sprawuje właśnie polski bank. Jednak prawdopodobnie biurem na Białorusi nie pokieruje Pekao. Powodem jest przedłużająca się fuzja z częścią Banku BPH. Mimo nadziei Włochów najprawdopodobniej w czerwcu Komisja Nadzoru Bankowego nie zdąży wydać zgody na fuzję spółek w Polsce, co przesunie konsolidację co najmniej na jesień. Włosi nie chcą komentować sytuacji w Polsce. Mówią jedynie, że konsolidacja mogłaby się rozpocząć w drugiej połowie roku. Ich zdaniem, środkowa i wschodnia Europa to dla nich strategiczny rynek, a Polska jest wśród nich największa. Planują też ekspansję w kolejnych krajach.

— Poprzez systematyczny rozwój do końca 2008 r. Unicredit otworzy około 200 oddziałów. Głównym celem ekspansji jest rozwijający się rynek Rosji, Turcji, Ukrainy i Węgier. Grupa chce pozyskać przynajmniej milion klientów — mówi Erich Hampel.

Austriacki konkurent

W sumie grupa jest obecna w 16 krajach naszego regionu. Jej potężny konkurent na tym rynku, Raiffeisen, ma w regionie 15 banków, ale także planuje ekspansję.

— W dającej się przewidzieć perspektywie chcemy być obecni w Kazachstanie, Uzbekistanie i Azerbejdżanie — mówi Herbert Stepić, prezes Raiffeisen International.

Nie chce ujawnić, czy rozmowy są już prowadzone. Obecnie banki grupy w regionie mają 2,8 tys. placówek, a do końca 2009 r. ich liczba ma wzrosnąć do 3,5 tys., w tym tylko w polskim Raiffeisen Banku zostanie otwartych 40.

Zarówno szefowie UC, jak i Raiffeisena uważają, że największy popyt będzie na kredyty konsumpcyjne i hipoteczne oraz produkty inwestycyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu