Osąsiada miliardera ciągle dużo łatwiej w Nowym Jorku, bo tam na około 8,5 mln mieszkańców przypada 95 miliarderów, w Pekinie superbogaczy jest 100, ale mieszka tam ponad 21,5 mln osób. Pięciu miliarderów więcej zapewnia jednak Pekinowi miano nowej stolicy bogaczy.

— Mimo spowolnienia gospodarczego i spadków na giełdach Chiny stworzyły w zeszłym roku więcej miliarderów niż jakikolwiek inny kraj na świecie — mówi Rupert Hoogewerf, twórca firmy Hurun Report z Szanghaju, która przygotowuje listę bogaczy. Najnowszy raport „Hurun Global Rich List 2016” zidentyfikował 2188 miliarderów pochodzących z 68 krajów.
Oznacza to, że w ostatnim roku na świecie przybyło 99 miliarderów. Łączny majątek grupy najbogatszych ludzi szacowany jest na 7,3 bln USD, a to więcej niż zsumowany PKB Niemiec i Wielkiej Brytanii. Kim są najbogatsi? Średni wiek miliarderów wynosi 64 lata, choć na liście nie brakuje młodzieniaszków, jak np. 25-letni Evan Spiegel, który stworzył wysoko wycenianą przez inwestorów aplikację Snapchat.
Aż 69 proc. miliarderów może napisać w swojej biografii, że są „self-made”, czyli do wszystkiego doszli samodzielnie. Źródłem wielkich fortun najczęściej są branże: technologia, media i telekomunikacja, a także nieruchomości i produkcja.
Na liście najbogatszych ludzi świata ciągle najwyżej jest Bill Gates, twórca koncernu Microsoft, a dziś głównie filantrop i inwestor. Jego majątek szacowany jest przez Hurun Report na 80 mld USD. Kolejne pozycje zajmują inwestor Warren Buffett — 68 mld USD, i odzieżowy potentat Amancio Ortega — 64 mld USD. Podium nieco różni się od innej znanej listy bogaczy agencji Bloomberg, na której pierwszy jest wprawdzie Gates, ale na drugiej pozycji znajduje się Ortega, a na trzeciej Buffett.
Istotną różnicą jest obecność na liścieHurun Michaela Bloomberga. Twórca imperium medialnego Bloomberg w ogóle nie trafił na listę przygotowywaną przez swoją agencję, ale według rankingu chińskiej firmy jest w pierwszej 10 najbogatszych ludzi na świecie z majątkiem sięgającym 37 mld USD.
Podobnie Bloomberga wycenia magazyn „Forbes”, który w zeszłym roku przyznał przedsiębiorcy 14. miejsce na światowej liście i oszacował jego fortunę na 35,5 mld USD. Bloomberg jest miliarderem, którego trudno mieszkaniowo przyporządkować. W połowie poprzedniego roku kupił dom w ekskluzywnej dzielnicy Londynu, przez 11 lat był burmistrzem Nowego Jorku, a teraz rozważa start w wyborach na prezydenta USA, którego siedziba znajduje się w Waszyngtonie. © Ⓟ
