PEP zainwestuje w gaz 80 mln zł
Spółka zagospodaruje złoża, których nie opłaciło się podłączyć do sieci
Polish Energy Partners, krajowy inwestor specjalizujący się w projektach energetycznych, zamierza produkować energię elektryczną z tzw. pozasystemowych złóż gazu. Realizacja przedsięwzięcia wymaga inwestycji rzędu 60-80 mln zł (15-20 mln USD).
PEP podpisał już umowę z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem. Na jej podstawie spółka będzie wykorzystywała gaz ziemny z odkrytych, lecz nie zagospodarowanych dotychczas złóż.
— PGNiG wskazał nam 11 lokalizacji. Na wszystkich wykonano już odwierty. PGNiG nie przyłączył tych złóż do systemu gazowniczego ze względu na ich niewielkie rozmiary lub zanieczyszczenie znajdującego się tam gazu. Doprowadzenie go do sieci byłoby bardzo kosztowne, a więc nieopłacalne — mówi Wojciech Cetnarski, prezes PEP.
Lekarstwo na straty
Firma chce zainstalować w pobliżu złóż turbiny i silniki gazowe wyposażone w generatory do produkcji energii elektrycznej. Następnie prąd będzie dostarczany do końcówki pobliskiej sieci niskiego napięcia. W tej części sieci występują największe straty energii.
— Zakład Energetyczny, kupując od nas prąd, będzie mógł uzupełnić niedobór powstający na końcu sieci — wyjaśnia prezes Cetnarski.
Energia produkowana przez PEP będzie droższa niż kupowana przez dystrybutorów od Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Jednak po uwzględnieniu strat występujących podczas przesyłu energii (sięgają one 30 proc.), ceny prądu wytwarzanego przez PEP będą, jak zapewnia Wojciech Cetnarski, konkurencyjne.
Teraz Zielona Góra
Realizacja inwestycji rozpocznie się w tym roku, a pierwsza dostawa energii planowana jest na I kwartał 2000 r. Jak szacuje PEP, gazu znajdującego się we wskazanych przez PGNiG złożach wystarczy na 15 lat, a łączna moc generatorów wyniesie około 25 MW.
Jeszcze w IV kwartale 1999 r. PEP zamierza podpisać kolejną umowę z PGNiG. Kontrakt będzie dotyczył eksploatacji pozasystemowych złóż gazu zlokalizowanych w pobliżu Zielonej Góry. Wojciech Cetnarski liczy, że energię elektryczną produkowaną z zielonogórskiego gazu kupi kilka pobliskich zakładów energetycznych.
— Aby taka produkcja była opłacalna, prąd nie może być przesyłany na dużą odległość. Dlatego mamy nadzieję na współpracę z dystrybutorami, których sieci znajdują się w pobliżu złóż — tłumaczy prezes Cetnarski.
DUŻO GAZU: Trudno oceniać zasobność zielonogórskich złóż. Wiadomo tylko, że energii wystarczy dla kilku spółek dystrybucyjnych — mówi Wojciech Cetnarski, prezes PEP. fot. M. Pstrągowska