Personalni czytają branżowe raporty

Karolina Guzińska
opublikowano: 2002-11-08 00:00

Dyrektorzy personalni uznali raport „Menedżer personalny jako kandydat na rynku pracy” za narzędzie, które można wykorzystać. Ocenili go jako źródło informacji przydatnych, choć nie odkrywczych. I pomocnych, jeśli ktoś chce porównać swe zawodowe szanse z kompetencjami uśrednionego szefa HR.

Adam Opaliński

dyrektor personalny,

Elektrociepłownie

Warszawskie Grupa Vattenfall

- Jeśli badanie, przedstawiające menedżerów personalnych jako kandydatów na rynku pracy, będą czytały inne osoby niż ludzie związani z HR, może ono spełnić rolę informacyjną. Uświadomić przedstawicielom innych zawodów, że dyrektor personalny też musi starać się o pracę i — jak każdy zatrudniony — doskonalić to, co robi.

Każdy z nas, dyrektorów personalnych, może wykorzystać wyniki badania, by porównać siebie z innymi — zobaczyć, w jakim stopniu przystaje do uśrednionego wizerunku polskiego menedżera personalnego. Czy ma lepsze czy gorsze kompetencje, czy powinien być usatysfakcjonowany ze swoich dokonań. A w efekcie — na przykład: jak powinien traktować własny rozwój lub — czy ma na rynku pracy możliwości większe czy mniejsze niż uśredniony polski dyrektor HR.

Wojciech Szary

dyrektor personalny,

SCA Hygiene Products

- Raport jest interesujący, ale nie odkrywczy. Wiele danych z badania powiela informacje z innych źródeł — choćby z raportów płacowych. Ludzie pracujący w HR od lat orientują się, w jakich branżach jest zapotrzebowanie na menedżerów personalnych, znają też ruchy kadrowe na zbliżonych stanowiskach. Także profil menedżera personalnego opracowany przez Naj International potwierdza to, co 90 proc. ludzi z branży HR od dawna wie. Fakt — na pewno badanie jest bardziej opiniotwórcze niż zbiór informacji z rozproszonych źródeł. Sądzę zatem, że raport należy traktować jako dodatkowe źródło informacji. Mimo pewnych powtórzeń może być użyteczny. Choćby po to, by ktoś, kto stara się o posadę menedżera personalnego, zorientował się, jak wygląda profil kandydatów mogących aplikować na podobne stanowisko.

Katarzyna Tomczak

dyrektor personalny,

Hewlett-Packard Polska

- Każdy dyrektor personalny obraca się w dość zamkniętym środowisku — znamy się nawzajem, widujemy podczas profesjonalnych szkoleń i seminariów, wymieniamy informacje. Dlatego ten raport nie zaskakuje. Potwierdza tylko obserwacje i przypuszczenia. Poproszona o przedstawienie typowego szefa HR w Polsce, podałabym podobną charakterystykę — nie sięgając do wyników ankiet. Ale ważniejsza od przeciętnego wizerunku szefa HR powinna być określona sytuacja zawodowa każdego menedżera personalnego. Poczucie bezpieczeństwa i własnej atrakcyjności rynkowej lepiej mierzyć liczbą telefonów od łowców głów, bo to najmocniej obrazuje szanse danej osoby na nową pracę.