Dobrze na pewno nie jest. Sprzedaż gazu płynnego (LPG) przyniosła Petrolinvestowi w 2010 roku 5,3 mln zł straty. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie jeszcze gorzej.
Po trzech kwartałach strata z tego segmentu urosła do 8,2 mln zł. Nic nie zapowiada, by miało być lepiej. Zarząd próbuje przeprowadzić uzdrawiającą kurację, ale jest coraz bliżej decyzji, że zamiast leczyć gazową nogę, lepiej ją odciąć.
Nieskuteczna kuracja
— To dla nas działalność historyczna, a nie strategiczna. Cały czas zastanawiamy się nad poprawieniem sytuacji. W grę wchodzi znalezienie dużego partnera zagranicznego, ale również sprzedaż tego segmentu, jeśli ktoś zaoferuje rozsądną cenę. Dziś na rynku gazu płynnego rządzi cena, a to powoduje, że marże są wyjątkowe niskie, a biznes mało rentowny — mówi Bertrand Le Guern, prezes Petrolinvestu.
Petrolinvest kojarzony jest przez inwestorów z poszukiwaniami ropy naftowej w Kazachstanie i gazu łupkowego w Polsce. Jednak to segment LPG jako jedyny przynosi spółce przychody. Jeszcze rok temu Bertrand Le Guern mówił na łamach „Pulsu Biznesu”, że segment LPG jest Petrolinvestowi bardzo potrzebny.
— Musimy go wzmocnić, zadbać o poprawę marż i uzyskanie rentowności — przekonywał prezes.
Pomóc miała nowa strategia. Rozwój handlu produktami petrochemicznymi, w tym LPG, miał mocno podreperować płynność Petrolinvestu. Bertrand Le Guern zapowiadał, że „szczególnie interesująco przebiegają rozmowy z partnerem z Zatoki Perskiej”, które miały dotyczyć 10-letniego kontraktu na dostawy LPG. Zaawansowanych rozmów miało być znacznie więcej. O ich efektach nic jednak nie wiadomo.
Niełatwo o kupca
Czy Petrolinvest ma szanse sprzedać aktywa gazowe?
Eksperci z branży nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Bernard Cichocki, prezes spółki Barter, jednego z większych dystrybutorów gazu płynnego w kraju, powątpiewa.
— To nie jest najlepszy czas na przejęcia w branży LPG. Próba sprzedania segmentu gazowego będzie trudna, choć nie niemożliwa. Na rynku mamy nadpodaż aktywów gazowych, ale ciekawych rzeczy do przejęcia jest niewiele. Przykładem, jak trudno dziś sprzedać aktywa LPG, jest ciągnąca się już kilka miesięcy próba znalezienia kupca na segment butlowy spółki Orlen Gaz — przekonuje szef Barteru.
Z kolei Paweł Bielski, prezes spółki Polski Gaz ma odmienne zdanie. Twierdzi, że obecnie panuje idealny klimat na konsolidację operatorów z branży LPG. — Z uwagi na rosnące koszty prowadzenia działalności, na rynku mogą efektywnie funkcjonować tylko takie firmy, które sprzedają odpowiednio dużo gazu płynnego. Jednocześnie zwiększające się w Polsce zapotrzebowanie na energię daje branży LPG dodatkowe możliwości rozwoju — zaznacza Paweł Bielski.