W środę, zgodnie z oczekiwaniami, RPP nie zmieniła wysokości stóp procentowych.
- W naszej ocenie w obliczu słabych danych sierpniowych i zawirowań na rynkach światowych Rada zdecydowała się poczekać na kolejna serię danych po to, aby lepiej móc ocenić perspektywy inflacji - pisze Petru w komentarzu do decyzji Rady.
Ekonomista zwraca uwagę, że w ostatnim czasie doszedł jeszcze jeden nowy czynnik, a mianowicie wspólna deklaracja RPP i rządu o przyjęciu euro w 2012 roku.
- Przy wciąż wysokiej inflacji i wysokiej dynamice płac oraz przy deklaracji przyjęcia euro Rada musi w dzisiejszym komunikacie utrzymać nastawienie restrykcyjne - twierdzi główny ekonomista Banku BPH.