PGD zwalnia tempo, Porsche doda gazu

  • Paweł Janas
22-03-2012, 00:00

Największy diler dostał zadyszki, spółka byłego ministra pnie się w górę, w tle czai się potentat z grupy VW.

Polska Grupa Dilerów (PGD), za nią Grupa Krotoski-Cichy i Bemo Motors.

Tak wygląda pierwsza trójka największych niezależnych (czyli takich, które nie należą do producentów) dilerów aut według rankingu za 2011 r. przygotowanego przez DCG Dealer Consulting oraz Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar. PGD sprzedała 11,7 tys. samochodów, prawie dwa razy więcej niż druga w rankingu Grupa Krotoski-Cichy. Jednak lider po raz pierwszy od kilku lat zwolnił i zanotował spadek sprzedaży — o 4,9 proc.

— Z recesją poradziliśmy sobie jednak lepiej niż inni dilerzy, bo zanotowaliśmy wzrost udziału w rynku. W tym roku, mimo niełatwej sytuacji zewnętrznej, chcemy poprawić wynik. Bez uruchamiania nowych oddziałów planujemy przekroczyć poziom 12,3 tys. aut — deklaruje Wojciech Kordalewski, prezes PGD.

Wielkopolska w natarciu

Z podium wypadł wicelider — grupa Carservis, która została wyprzedzona przez dilerów z Wielkopolski: Krotoski- Cichy i Bemo Motors. Pierwsza z nich zwiększyła sprzedaż aż o 13,3 proc. — do 6,3 tys. sztuk. To efekt trzech przejęć, których dokonała grupa w 2011 r.

Sprawdza się w biznesie

Gaz do dechy przycisnął Pol- -Mot Auto. Spółka kierowana przez Marka Pola, byłego ministra infrastruktury, zanotowała największy wzrost sprzedaży wśród firm z pierwszej dziesiątki. Z 23,6-procentową dynamiką Pol-Mot Auto awansował na piąte miejsce.

— To efekt naszych inwestycji z ostatnich trzech lat. Wydaliśmy kilkadziesiąt milionówzłotych na budowę salonów w lepszych miejscach. Znacząco poprawiliśmy strukturę sprzedaży flotowej — wylicza Marek Pol. Nie ukrywa, że rynek nowych aut jest bardzo trudny i niewiele już da się tu zrobić. Firma chce więc dodatkowo postawić na sprzedaż aut używanych, usługi finansowe i wynajem samochodów.

Porsche się czai

W 2011 r. kolejny raz wzrósł też (o 2 pkt. proc., do 38,79 proc.) wskaźnik konsolidacji rynku dilerskiego, czyli procentowa wielkość sprzedaży 50 największych firm w stosunku do całego rynku. W tym roku, zdaniem ekspertówDCG, może wzrosnąć do 40 proc.

Duży wpływ będą miały na to m.in. oczekiwane przez ekspertów kolejne przejęcia w branży dilerskiej oraz pojawienie się w Polsce nowego gracza — największej grupy dilerskiej Europy. Mowa o Porsche Holding Salzburg (PHS) (z grupy Volkswagena), który w styczniu, po wycofaniu się Jana Kulczyka z branży motoryzacyjnej, przejął sieć sprzedaży KPI Retail.

— Są pierwsi w Europie, to dlaczego mieliby się zadowolić drugą czy trzecią pozycją w Polsce? Sądzę, że PHS zacznie wypierać z rynku mniejszych graczy. Wszystko rozstrzygnie się w ciągu pięciu lat — twierdzi Tadeusz Dudojć, dziś właściciel firmy nieruchomościowej (salony i serwisy motoryzacyjne), wcześniej szef spółki dilerskiej Euro Centrum Tadeusz (sprzedał ją grupie Krotoski- Cichy).

Tak naprawdę PHS działa już w Polsce przez spółkę dilerską PGA, która sprzedaje BMW, peugeoty i mercedesy. Gdyby teoretycznie zsumować wyniki PGA z osiągniętymi w 2011 r. przez KPI Retail i Magro, Porsche zajęłoby drugie miejsce wśród największych dilerów w kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PGD zwalnia tempo, Porsche doda gazu