"W wyniku uszkodzenia nikt z pracowników nie ucierpiał. Nie ma żadnych zagrożeń dla ludzi, a także dla środowiska naturalnego" - zapewnia PGE w komunikacie prasowym.
Blok nr 4 był wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej
sporadycznie z uwagi na to, iż jest blokiem najstarszym,
przewidzianym do likwidacji w 2016 roku. Operacyjnie traktowany jest jako źródło
rezerwowe.
Pozostałe bloki energetyczne elektrowni pracują normalnie.
Potrzeby odbiorców są w pełni zabezpieczone i nie ma żadnych zagrożeń dla
ograniczenia dostawy energii elektrycznej.
"Spółka posiada odpowiednie ubezpieczenie od zdarzeń losowych" - czytamy w komunikacie PGE.