PGNiG mocno w górę po rewelacyjnych wynikach

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-05-14 10:56

Tak przynajmniej interpretują je analitycy. Poprzednie władze spółki – z Krzysztofem Głogowskim na czele - powinny się wstydzić, bo inwestorom robiły mętlik w głowie.

W pierwszym kwartale przychody PGNiG wzrosły o 5,5 proc. do 5,33 mld zł. Wynik operacyjny zwiększył się o 7,3 proc. do 987 mln zł, a wynik netto spadł o 1,2 proc. do 788,9 mln zł.

Mimo tego spadku, rezultaty te znacznie przekroczyły oczekiwania analityków, którzy spodziewali się osiągnięcia przez spółkę 590 mln zł zysku netto.

„Tak dobre wyniki udało się spółce osiągnąć przede wszystkim dzięki umocnieniu się złotówki względem dolara. Wzrost przychodów jest efektem wzrostu wolumenu sprzedanego gazu i ropy (odpowiednio o 6% i 14%). Dzięki znacznym wzrostom cen ropy naftowej przychody z jej sprzedaży wzrosły o 71% z 139 mln z do 238 mln zł. Spodziewamy się pozytywnej reakcji rynku na opublikowane wyniki kwartalne” – napisał w komentarzy przed sesją Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP.

I tak rzeczywiście jest – kurs spółki rośnie na początku sesji o ponad 5 proc., a pod względem obrotów PGNiG wyprzedza pozostałe blue chips.

Zaskoczenie jest tym większe, że w pierwszym kwartale przedstawiciele spółki narzekali na odsuwającą się w czasie decyzję Urzędu Regulacji Energetyki o skali podwyżki taryf gazowych. Rafał Oleszkiewicz, dyrektor ds. strategii koncernu, nie wykluczał nawet, że w pierwszym kwartale spółka może wypracować z tego powodu stratę operacyjną. Dziś widać, że był to tylko element presji, wywieranej na operatora. Ucierpieli na tym akcjonariusze, bo w tamtym czasie kurs PGNiG zachowywał się słabiej od rynku.