- Kluczem do sukcesu w sektorze łupkowym jest polityka otwartości. Dlatego proponujemy nową politykę, opartą na wymianie danych dotyczących poszukiwań i wydobycia ze złóż niekonwencjonalnych. Ma to szanse przełożyć się na przyśpieszenie prac, efektów i rozwój całego sektora – ogłosił Jerzy Kurella, p.o. prezesa PGNiG.

To pierwsze oficjalne wystąpienie Jerzego Kurelli w roli p.o. prezesa PGNiG. Tę funkcję pełni od 1 lipca.
Jako że to nowy pomysł, praktycznych szczegółów na razie brak.
- Powinno to funkcjonować na zasadzie data roomu (rozwiązanie zakładające udostępnianie wrażliwych danych podmiotom zewnętrznym np. w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu, bez możliwości wyniesienia z niego kopii – red.) oraz, naturalnie, na zasadzie wzajemności – precyzował Jerzy Kurella.
Dla PGNiG wymiana informacji może być korzystna. Spółka nie ma samodzielnie wielkich doświadczeń w poszukiwaniu i wydobyciu węglowodorów niekonwencjonalnych, a na swoim flagowym odwiercie w Lubocinie musi stawić czoła problemom technicznym i geologicznym.
Wizja Jerzego Kurelli dla spółki zakłada rozwój wydobycia i wydanie na ten cel kilkunastu miliardów złotych w ciągu najbliższych czterech-pięciu lat.
- Chcemy być spółką upstreamową, czyli skoncentrowaną na wydobyciu. To nasz główny kierunek działalności. Główne akcenty tej filozofii, w tym finansowe, przedstawimy resortowi skarbu na przełomie sierpnia i września – mówił dziś Jerzy Kurella.
- Mamy w Polsce 90 mld m3 udokumentowanych złóż konwencjonalnych gazu ziemnego i 24 mln ton złóż ropy naftowej. Trzeba z tego korzystać. I stawiać sobie cele, np. skrócenie czas eksploatacji złóż. U nas jest to średnio 21 lat, a w Europie – 8 lat. To naprawdę ambitny cel – podkreślał Jerzy Kurella.
W czerwcu Jerzy Kurella wygrał konkurs na wiceprezesa, więc na stanowisku prezesa PGNiG teoretycznie jest wakat. Kadencja całego zarządu kończy się w marcu. Czy wtedy należy spodziewać się konkursu, czy może wcześniej?
- Czas pokaże – rzucił krótko Włodzimierz Karpiński, minister skarbu państwa, też obecny na uroczystości.
Oficjele, w tym premier Donald Tusk, przemawiali dziś rano przy okazji oficjalnego otwarcia kopalni ropy naftowej i gazu ziemnego w Lubiatowie. To otwarcie oficjalne, bo odbiór techniczny miał miejsce już w marcu. To największa z 69 kopalni ropy i gazu PGNiG w Polsce. Ma zwiększyć krajowe wydobycie PGNiG w zakresie ropy i kondensatu z obecnych 500 tys. ton do ok. 800 tys. ton rocznie.
- Ta kopalnia to bardzo ważne uzupełnienie naszej mieszanki energetycznej, składającej się i z surowców importowanych, i – w coraz większym stopniu - z własnych – podkreślał premier Donald Tusk.
- To inwestycja wykonana na punkt, jeśli chodzi o reżim czasowy – chwalił z kolei wykonawców (czyli konsorcjum składające się m.in. z PBG) Włodzimierz Karpiński.