PGNiG powalczy o ceny w Sztokholmie

Decyzja o arbitrażu w sprawie gazu zmartwiła akcjonariuszy, choć zdaniem analityka, nie powinno to mieć znaczenia.

Wczorajsza przecena akcji PGNiG mogła zaskoczyć. Wywołały ją wieści o tym, że gazowy koncern, który zaopatruje się głównie w Rosji, postanowił zwrócić się do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie o arbitraż w sprawie cen. Ta decyzja oznacza, że pół roku klasycznych negocjacji, w których PGNiG domagał się obniżki, nie dało efektu. Przecena akcji jest o tyle zaskakująca, że arbitrażu można było oczekiwać. Mówił o tym sam zarząd PGNiG, spodziewali się go również analitycy.

— Wygląda na to, że rynek oczekiwał, że PGNiG pójdzie jednak z Gazpromem szybko i łatwo. Bo tak wyglądały niedawne renegocjacje, które Gazprom prowadził z OMV, Turcją czy Węgrami — mówi Wojciech Kozłowski, analityk Ipopema Securities.

Z Polską sprawy wyglądają jednak inaczej. Gazpromowi zależy prawdopodobnie na pokazaniu PGNiG i własnym akcjonariuszom, że stawia na swoim i wykorzystuje wszelkie możliwe instancje do ochrony swoich interesów. Nie chce też pewnie uruchomić efektu domina. PGNiG domaga się obniżki, korzystając z możliwości przewidzianej kontraktem jamalskim, który wiąże go z Gazpromem do 2022 r. Co dwa lata, w listopadzie, może wnioskować o zmianę ceny, jeśli taki wniosek uzasadniony jest trendami w otoczeniu rynkowym. A otoczenie właśnie się zmienia — surowce na świecie tanieją, w ślad za ropą. To zresztą nie pierwszy arbitraż pomiędzy PGNiG i Gazpromem. Poprzedni, zakończony w listopadzie 2012 r. pod rządami ówczesnej prezes Grażyny Piotrowskiej-Oliwy, dał polskiej spółce, według nieoficjalnych szacunków, 17 proc. obniżki.

— Warto pamiętać, że sam fakt uruchomienia arbitrażu nie przesądza w żaden sposób o wyniku negocjacji. Ponadto PGNiG — jeśli wynegocjuje obniżkę — będzie się mógł domagać wyrównania wstecz, za cały okres od listopada 2014 r., z odsetkami. Dlatego z punktu widzenia wyceny fundamentalnej nie ma znaczenia, kiedy PGNiG tę obniżkę uzyska — zauważa Wojciech Kozłowski. Wedle jego szacunków, PGNiG może liczyć na obniżkę ceny gazu o 15 proc. w 2015 r. i o kolejne 7 proc. w 2016 r. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu