PGNiG testuje afrykańskie złoża ropy naftowej

Anna Bytniewska
19-10-2010, 00:00

Na poszukiwania w Egipcie i Libii spółka wyda w przyszłym roku prawie 70 mln USD.

Na poszukiwania w Egipcie i Libii spółka wyda w przyszłym roku prawie 70 mln USD.

Krok po kroku Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) rozwija działalność poszukiwawczą poza Polską. Właśnie rozpoczyna kolejny etap prac w Afryce.

Układ z EGPC

W ubiegłym tygodniu PGNiG rozpoczęło w Egipcie prace grawimetryczne, które zakończą się już w styczniu. Mają one pomóc precyzyjnie określić obszar, na którym spółka w II kwartale 2011 r. rozpocznie badania sejsmiczne 3D, które są znacznie droższe. Pierwsze odwierty spółka przeprowadzi w latach 2012–13. Początek wydobycia zaplanowano na 2015 r.

— W 2011 r. na prace poszukiwawcze w Egipcie wydamy 15 mln USD. W 2010 r. pochłoną 20 mln USD — oblicza Andrzej Maksym, dyrektor biura poszukiwań PGNiG.

Perspektywy są obiecujące. Koncesję polskiej firmy w rejonie Bahariya szacuje się na 22 mln ton ropy naftowej. To jedna z największych tego typu koncesji poszukiwawczych w Egipcie. PGNiG jest jej operatorem, ale z chwilą rozpoczęcia wydobycia będzie musiało utworzyć joint venture z Egyptian Gas and Petroleum Company (EGPC) lub wskazaną przezeń firmą. PGNiG będzie miało 18 proc. udziałów w tej spółce. Taki sam udział będzie mu przypadał w wydobyciu ropy naftowej. Prawo pierwokupu surowca należy do EGPC. Jak zapewnia PGNiG, rozliczenia będą prowadzone według światowych notowań ropy.

Potrzebny terminal

W Libii PGNiG dysponuje koncesją dotyczącą przede wszystkim wydobycia gazu (tu również jest operatorem). Jej zasoby szacowane są na 146 mld m sześc. błękitnego paliwa oraz 15,4 mln ton ropy naftowej. W 2011 r. spółka wyda na poszukiwania 52 mln USD, a w 2010 r. pochłoną one 22,6 mln USD. Do PGNiG będzie należał 12-procentowy udział w wydobyciu, reszta do narodowej firmy libijskiej.

— W październiku rozpoczniemy tam pierwszą fazę badań sejsmicznych 3D. Początek wydobycia planujemy w latach 2015-16 — tłumaczy Andrzej Maksym.

W Libii PGNiG planuje podłączyć złoże 250-kilometrowym gazociągiem do dużej magistrali gazowej koncernu Eni. Liczy też na powstanie w Libii terminalu LNG, który pozwoli na eksport paliwa drogą morską.

Spółka obecnie przygląda się możliwościom poszukiwań węglowodorów w Tunezji, niewykluczone, że także w Mongolii.

— Analizujemy też koncesje w Algierii — dodaje Andrzej Maksym.

Finał gorących rozmów?

W czasie, gdy PGNiG aktywizuje działania poza granicami kraju, trwała batalia dotycząca dostaw gazu do Polski z Rosji. W niedzielę i poniedziałek delegacje rządowe — polska i rosyjska — prowadziły kolejną turę rozmów. Parafowano już porozumienie na szczeblu rządowym. Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki, poinformował, że zostanie dzisiaj przedstawione rządowi do zatwierdzenia.

Wczoraj wieczorem PAP — powołując się na źródła w resorcie gospodarki — podał także, że Gaz-System i EuRoPol Gaz uzgodniły umowę w sprawie przejęcia zarządzania polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego przez Gaz-System.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PGNiG testuje afrykańskie złoża ropy naftowej