AMSTERDAM (Reuters) - Holenderski Philips Electronics podał we wtorek, że jego strata netto w pierwszym kwartale wyniosła 69 milionów euro, co jest wynikiem zgodnym z oczekiwaniami analityków. Sprzedaż wyniosła natomiast 6,5 miliarda euro i była znacznie niższa niż przewidywano.
Największy w Europie producent elektroniki użytkowej po raz kolejny zapewnił, że jego przynoszący straty dział mikroprocesorów wyjdzie na plus w czwartym kwartale, ale nie przedstawił prognozy dla całej grupy.
Philips ostrzegł jednak, że wahania kursów walut mogą negatywnie wpłynąć na poziom sprzedaży, a do pewnego stopnia także i zysków. Koncern nie spodziewa sie w krótkiej perspektywie poprawy sytuacji w światowej gospodarce.
"Czynniki sezonowe i słabszy dolar, w połączeniu ze spadkiem optymizmu konsumentów (...) zaowocowały znacznym spadkiem sprzedaży" - powiedział prezes Philipsa, Gerard Kleisterlee. Analitycy są zaskoczeni 14-procentowym spadkiem przychodów, ponieważ spodziewali się, że będą one niższe tylko o pięć procent w porównaniu z rokiem biegłym.
"Przychody rozczarowały, ale inne wyniki są zgodne z oczekiwanimi. Efekt walutowy miał bardziej negatywne konsekwencje niż zakładano" - powiedział Eric de Graaf, analityk z ING.
Według Philipsa za spadek sprzedaży w większości odpowiada osłabienie kursu dolara wobec euro. Zysk operacyjny koncernu wyniósł 32 miliony euro i był mniej więcej zgodny z oczekiwanimi analityków, którzy spodziewali się wyniku na poziomie 34 milionów.
Philips, największy w Europie producent elektroniki użytkowej i oświetlenia i numer trzy na rynku mikroprocesorów odnotował siódmą stratę kwartalną na przestrzeni dwóch lat.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))