PHILIPS POŁĄCZY POLSKIE SPÓŁKI

Artur Niewrzędowski
opublikowano: 2000-05-29 00:00

PHILIPS POŁĄCZY POLSKIE SPÓŁKI

Koncern chce powalczyć o pozycję na rynku telefonów komórkowych

WAŻNY RYNEK: Polski rynek elektroniki użytkowej należy do najszybciej rozwijających się w Europie. Nasze inwestycje, które przekroczyły 350 mln USD, będą kontynuowane, jednak nie w tak dużej skali jak dotychczas — zapewnia Jaap C. van Oost, prezes Philips Polska. fot. Grzegorz Kawecki

Philips zamierza ograniczyć liczbę spółek produkcyjnych w Polsce. W grę nie wchodzi jednak redukcja zatrudnienia. W rozwój skonsolidowanych firm koncern zainwestuje w najbliższym czasie około 35 mln USD (ponad 150 mln zł). W tym roku chce także rozpocząć ekspansję na rynku przenośnych telefonów komórkowych.

Holenderski Royal Philips Electronics przygotowuje się do zmiany struktury organizacyjnej działalności w Polsce. W ciągu najbliższego roku powstanie strategia konsolidacji ośmiu spółek produkcyjnych i spółki handlowej. Philips chce zbudować holding produkcyjny.

— Zamierzamy uprościć struktury naszej działalności w Polsce. Głównym powodem skonsolidowania spółek są względy fiskalne oraz organizacyjne. Decyzje zapadną w najbliższych miesiącach — mówi Jaap C. van Oost, prezes Philips Polska.

Spółki będą prawdopodobnie łączone według dwóch zasadniczych kryteriów — formy własności oraz zakresu działalności. Philips ma np. cztery zakłady zajmujące się produkcją źródeł światła oraz elektroniki oświetleniowej.

Polskie status quo

W najbliższych 2-3 latach Philips zainwestuje w Polsce 10 proc. dotychczasowych nakładów, czyli około 35 mln USD (ponad 150 mln zł).

— Inwestycje będą dotyczyły głównie rozwoju technologicznego fabryk oraz podnoszenia kwalifikacji pracowników. Obecnie nie zamierzamy budować od podstaw zakładów w Polsce. Nie jesteśmy również zainteresowani udziałem w prywatyzacji czy przejmowaniem przedsiębiorstw, z którymi współpracujemy — twierdzi Jaap C. van Oost.

Koncern nie zamierza więc przejąć np. białostockiej spółki Biazet, która zajmuje się montażem drobnego sprzętu gospodarstwa domowego z logo Philipsa. Polski nie dotkną również prowadzone na świecie przez koncern restrukturyzacje, zmierzające do ograniczenia liczby zakładów produkcyjnych. W najbliższym czasie w grę nie wchodzi również redukcja zatrudnienia.

Walka o telefon

Philips chce natomiast odbudować na polskim rynku pozycję jednego z głównych graczy rynku przenośnych telefonów komórkowych. Nie będzie to łatwe, zważywszy, że liderzy rynku — Nokia, Ericsson i Motorola — znacznie wyprzedzili konkurentów, dzieląc rynek między siebie.

— Nie będziemy walczyć ceną, lecz jakością i wyposażeniem aparatów w najnowsze technologie — podkreśla szef Philipsa w Polsce.

W tym roku Philips zamierza wprowadzić na rynek kilka nowych modeli telefonów komórkowych, w tym aparaty z WAP (możliwość bezprzewodowego korzystania z Internetu).

Czeska fabryka

Philips chciał wybudować w naszym regionie fabrykę kineskopów. W grę wchodziły dwie lokalizacje — w jednej z specjalnych stref ekonomicznych oraz w czeskiej Hranicy. Ostatecznie zdecydował się na wybudowanie, kosztem 200 mln EUR, fabryki w Czechach, gdzie ma powstawać około 2,5 mln kineskopów rocznie.

— Koncern rozważał wybudowanie fabryki w Polsce. Ale rząd czeski i władze lokalne zaproponowały znacznie korzystniejsze warunki organizacyjne, podatkowe, inwestycyjne i prawne — ujawnia prezes Oost.

Do 2007 roku Philips zainwestuje w czeski rynek 604 mln EUR.

W Polsce Philips jest potentatem w produkcji i sprzedaży odbiorników telewizyjnych. Jest również największym wytwórcą źródeł oświetlenia i elektroniki oświetleniowej. Zajmuje także czołowe pozycje w produkcji i sprzedaży baterii oraz drobnego sprzętu gospodarstwa domowego. Ponad 80 proc. polskiej produkcji Philipsa trafia na eksport. Łączna sprzedaż jego polskich spółek w 1999 roku przekroczyła 4,2 mld zł. Koncern zatrudnia w Polsce około 8,5 tys. osób.