Philips stracił ponad 1,2 mld zł

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-07-18 00:00

Philips stracił ponad 1,2 mld zł

Philips zanotował w drugim kwartale tego roku 348 mln EUR (1,2 mld zł) straty. Spółka sprzedała mniej procesorów, telefonów komórkowych i telewizorów. Philips zapowiada, że zredukuje zatrudnienie o kolejne 3-4 tys. etatów.

Nikogo nie zaskoczyło, że Philips — największy w Europie producent sprzętu elektronicznego i trzeci producent procesorów — nie miał w drugim kwartale zysku. Sam koncern 15 czerwca opublikował ostrzeżenie, że spodziewa się „znaczącej” straty, którą analitycy szacowali na 285-500 mln EUR (1,0-1,8 mld zł). Strata sięgnęła aż 770 mln EUR (2,8 mld zł), podczas gdy w ubiegłym roku Philips zarobił na czysto 3,6 mld EUR (12,9 mld zł). Po podaniu tej informacji, w ciągu kilku minut akcje spółki spadły o kilka procent do 27,53 EUR (98,8 zł). W tym roku ich wartość zmalała już o 25 proc. Co gorsza, prognoza na cały rok jest dość kiepska. W trzecim kwartale wyniki będą nieco lepsze, ale ten rok koncern zakończy wyjściem na zero lub „niewielką stratą”.

— Jesteśmy bardzo ostrożni, jeśli chodzi o ocenę sytuacji gospodarczej na świecie w drugiej połowie roku. Nie spodziewamy się, by sytuacja w branży procesorów uległa poprawie przed 2002 rokiem — głosi komunikat Philipsa.

W związku z kłopotami finansowymi, koncern zamierza w drugim półroczu zwolnić 3-4 tys. osób z działu procesorów. Redukcje przekroczą więc 10 tys. osób. Philips jest już kolejną firmą z branży elektronicznej, która skarży się na brak klientów. Wczoraj zmniejszenie produkcji zapowiedział japoński producent procesorów Fujitsu. Podobnie postąpiły wcześniej Toshiba, Hitachi i NEC. Tylko szef Intela, amerykańskiego producenta procesorów, jest optymistą, aczkolwiek oszczędnym w słowach.

— Spodziewamy się, że w drugim półroczu rynek komputerowy zdecydowanie wzrośnie. Zależy to jednak od wielu czynników — mówi enigmatycznie Craig Barrett, prezes Intela.