PHS boi się, że ruszy handel jego długami

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-07-14 00:00

30 czerwca minął termin porozumienia z wierzycielami spółkami Skarbu Państwa w sprawie sprzedaży długów PHS. Koncern obawia się działań windykacyjnych, choć agencje obrotu długami uspokajają.

Przedłużający się proces prywatyzacji Polskich Huty Stali (PHS) może spowodować, że wierzyciele koncernu stracą cierpliwość i wkrótce rozpoczną windykację. Jerzy Podsiadło, prezes PHS, już dwa tygodnie temu zwracał uwagę na pojawiające się zagrożenie, bo komornicy mogą zająć konta spółki. Poziom zobowiązań PHS, w którego skład wchodzą huty: Katowice, Sendzimir, Cedler, Florian, sięga 4,8 mld zł, z tego krótkoterminowe stanowią aż 3,9 mld zł.

— Umowa z wierzycielami spółkami Skarbu Państwa nie została prolongowana, ponieważ wszyscy czekają na rozstrzygnięcia prywatyzacyjne w PHS — mówi Andrzej Szarawarski, wiceminister skarbu.

W październiku 2002 r. została powołana rada wierzycieli PHS, składająca się z przedstawicieli spółek Skarbu Państwa, którym PHS zalegał z płaceniem rachunków. W wyniku podpisanego porozumienia uzgodniono, że do czasu prywatyzacji PHS wstrzymają się z windykacją długów koncernu. Umowa obowiązywała do 31 grudnia 2002 r., była prolongowana do 30 czerwca 2003 r. Teraz nie ma więc formalnych przeszkód, aby znowu ruszył handel długami PHS. Na razie nie ruszył.

— Panuje stan wyczekiwania. Nie obserwujemy wzmożonych ofert sprzedaży wierzytelności koncernu — mówi Jarosław Nowicki, dyrektor ds. handlu Indos-Warszawa.

To nie znaczy, że zarząd może spać spokojnie.

— Na rynku jest duże zapotrzebowanie na zobowiązania PHS. Do tej pory obroty nimi były ograniczone ze względu na obowiązujące porozumienia wierzycieli. W ofertach pojawiały się natomiast wierzytelności, które sprzedawały prywatne podmioty — mówi Marek Terelak, wiceprezes Inkasso Reform.

Jeśli przetarg będzie się przedłużał, PHS zostanie postawiony pod ścianą. Wierzyciele mogą rozpocząć windykacje. Spółki Skarbu Państwa, takie jak PKP czy Będziński Zakład Elektroenergetyczny, przez osiem miesięcy nie sprzedawały długów PHS. Ponieważ porozumienie przestało obowiązywać, mogą teraz skorzystać z okazji i sprzedać długi PHS.

— Na razie nie mam sygnałów świadczących o tym, że wierzyciele zaczęli egzekucję długów PHS — mówi Krystian Kozakowski, wiceprezes ds. finansowych PHS.