Resort gospodarki liczy, że jeszcze w tym roku potencjalni inwestorzy złożą oferty na zakup długów holdingu Polskie Huty Stali. Prywatyzacją spółki interesują się: Arcelor, ThyssenKrupp, LNM Holdings, US Steel — gracze z pierwszej dziesiątki światowego hutnictwa. Największe szanse mają podobno dwa ostatnie koncerny.
Polskie Huty Stali, do których należą huty: Katowice, Sendzimira, Cedler i Florian, oraz właściciel holdingu, czyli Ministerstwo Gospodarki (MG), spodziewają się, że do końca roku resort skarbu ogłosi przetarg na sprzedaż długów stalowej grupy.
— Korzystne byłoby porozumienie się z którymś z potencjalnych inwestorów, który kupiłby od wierzycieli zobowiązania hut. Kolejnym krokiem byłoby na przykład dokapitalizowanie PHS i tą drogą zamiana wierzytelności na akcje — mówi Andrzej Szarawarski, wiceminister gospodarki.
Jeśli plan się powiedzie, na początku 2003 r. PHS zostaną sprywatyzowane.
Prywatyzacją grupy zainteresowane są Arcelor z Luksemburga, niemiecki ThyssenKrupp, brytyjski LNM Holdings i amerykański US Steel (USS). Przedstawiciele hut nie chcą oficjalnie oceniać potencjalnych właścicieli PHS, podkreślając, że zagraniczne koncerny nie złożyły jeszcze oficjalnych ofert. Nieoficjalnie jednak przyznają, że największe szanse mają LNM Holdings i USS.
— Prawdopodobnie Arcelor i ThyssenKrupp będą zainteresowane jedynie częścią PHS, która produkuje wyroby płaskie, czyli hutami Florian i być może Sendzimira — uważa jeden z przedstawicieli sektora.
Tymczasem MG szuka inwestora dla wszystkich spółek holdingu, a naprzeciw tym oczekiwaniom mają wyjść właśnie LNM i US Steel. Lakshmi N. Mittal, prezes LNM, obiecuje, że jeśli kupi PHS, polski holding stanie się liderem grupy w produkcji stalowej w Europie Środkowej i Wschodniej. Koncern, podobnie jak USS, ma już doświadczenie w prywatyzacji i restrukturyzacji hut z tego regionu.
LNM w lipcu ubiegłego roku podpisał umowę zakupu walorów rumuńskiej huty SIDEX (została sfinalizowana w listopadzie). Inwestor zaoferował za spółkę (łącznie z planowanymi inwestycjami) 500 mln USD (ponad 2 mld zł). Przedstawiciele polskich hut sceptycznie oceniają działania LNM w Rumunii. Po sfinalizowaniu umowy koncern co najmniej przez pół roku nie płacił bowiem zobowiązań huty SIDEX z tytułu funduszu socjalnego.
LNM zna dobrze także polskie huty — złożył propozycję prywatyzacji już w ubiegłym roku, ale przetarg nie został rozstrzygnięty i ważność oferty wygasła. Warta była jednak rozważenia.
— LNM zaproponował zainwestowanie 400 mln USD (1,6 mld zł). Oprócz inwestycji w PHS interesuje go także majątek grupy nie związany z produkcją hutniczą, na przykład koksownie — mówił Edward Nowak, ówczesny wiceminister gospodarki.
LNM ma silną na świecie pozycję w branży górniczej.
Koncern finalizuje także transakcję przejęcia czeskiej Nova Hut, o której zakup zabiegał także USS. Amerykanie w 2000 r. sprywatyzowali natomiast słowacką hutę w Koszycach, deklarując w ciągu 10 lat inwestycje warte 700 mln USD (blisko 2,9 mld zł), z tego około 200 mln USD (400 mln zł) na nowe technologie. Stojąca wcześniej na progu bankructwa koszycka spółka jest dziś jednym z najlepiej radzących sobie oddziałów amerykańskiego koncernu. Szansą dla Amerykanów na wejście do PHS może być także oferta offsetowa. USS prowadzi w tej sprawie rozmowy z Zespołem F16.
— Problemem amerykańskiego hutnictwa jest jednak opóźnienie w restrukturyzacji. W odróżnieniu od hutnictwa europejskiego, w USA przez lata nie prowadzono restrukturyzacji i konsolidacji stalowego przemysłu — uważa jeden z prezesów hutniczego sektora.
USS, dziewiąty na liście światowych koncernów hutniczych, nie może równać się z liderem rynku, Arcelorem czy stojącym kilka miejsc dalej ThyssenKrupp. Arcelor powstał w ubiegłym roku dzięki fuzji luksemburskiego Arbedu, francuskiego Usinora i hiszpańskiej Aceralii. Konsolidacja do 2003 r. pozwoli zaoszczędzić koncernowi rocznie po 300 mln USD (1,2 mld zł), a do 2006 r. oszczędności mogą być nawet dwukrotnie większe. Rodzime huty liczą, że wejście Arcelora ułatwiłoby konsolidację krajowych producentów stali. Jednak z drugiej strony lobby hutnicze obawia się, że Arcelor — po zamknięciu rynku amerykańskiego zmuszony do szukania rynków zbytu — nie zechce rozwijać w Polsce produkcji. Podobne obawy hutnicy mają również wobec ThyssenKrupp.