PHS: Siewierstal znów zaprzecza

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2003-02-24 00:00

Zamieszanie wokół udziału Siewierstalu w prywatyzacji PHS jest coraz większe. W piątek rosyjski premier poinformował, że spółka jest nadal zainteresowana polska firmą. Tego samego dnia Siewierstal ponownie zaprzeczył.

Rośnie zamieszanie wokół udziału rosyjskiego Siewierstalu w prywatyzacji Polskich Hut Stali (PHS). W piątek Michaił Kasjanow, premier Rosji, poinformował, że propozycje Łukoila, zainteresowanego wcześniej Rafinerią Gdańską, i Siewierstalu, wymienianego jako partner dla Polskich Hut Stali, są aktualne.

Sprawa jest o tyle dziwna, że kilka dni temu biuro prasowe Siewierstalu poinformowało „PB”, że uczestnictwo w prywatyzacji PHS nie jest brane pod uwagę. Po deklaracji premiera Kasjanowa ponownie poprosiliśmy rosyjską firmę o opinię w tej sprawie. Przedstawiciele stalowego giganta odmówili komentarza, dotyczącego deklaracji premiera. Jednak ponownie zaznaczyli, że Siewierstal nie jest zainteresowany prywatyzacją PHS. Sprawa powinna wyjaśnić się dzisiaj. Mija bowiem termin, jaki resort skarbu wyznaczył rosyjskiej spółce na złożenie oferty.

Andrzej Szarawarski, wiceminister skarbu, odpowiedzialny za prywatyzację PHS, informował wcześniej, że MSP zdecydowało się dać więcej czasu Rosjanom, ponieważ w imieniu Siewierstalu zainteresowanie prywatyzacją wyraziła ambasada Rosji.

— Zgodziliśmy się przedłużyć Siewierstalowi termin na złożenie oferty, by nie być posądzonym o nierówne traktowanie potencjalnych inwestorów. Wcześniej nie wysyłaliśmy do tego koncernu zaproszenia do złożenia propozycji prywatyzacyjnej — dodał Andrzej Szarawarski.

Natomiast Nikołaj Zachmatow, przedstawiciel handlowy ambasady Federacji Rosyjskiej, zapewnił, że na prośbę rosyjskiego koncernu pracownicy placówki dyplomatycznej chcieli otrzymać tylko informacje o zasadach przetargu i prywatyzacji. O tym, czy Siewierstal chce czy nie chce wejść do PHS, Nikołaj Zachmatow nie chciał się wypowiadać.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface