Kurs Pia Piaseckiego tuż po otwarciu poniedziałkowych notowań wzrósł o prawie 10 proc. Zwiększone zakupy były efektem ujawnienia przez „PB” informacji o tym, że trzy europejskie koncerny budowlane są zainteresowane przejęciem Pia Piaseckiego. Rozmowy z potencjalnymi inwestorami koordynuje Bank Handlowy, kontrolujący około 40 proc. akcji kieleckiej firmy.
Pakietem akcji Piaseckiego interesują się NCC Polska, belgijski Besix i hiszański Dragados.
— Inwestorzy wyraźnie uwierzyli w tę informację, choć nie powinna być ona zaskoczeniem. Można było się domyślić, że po fiasku rozmów o połączeniu Pia Piaseckiego i Mostostalu Zabrze, ten pierwszy będzie rozglądał się za inwestorem. Obserwując notowania widać jednak, że inwestorzy zostali zaskoczeni informacją o tym, że rozmowy są już tak zaawanowane, a spółką interesują się aż trzy zachodnie koncerny. Teraz gracze będą się starali ustalić, ile inwestor zapłaci za jedną akcję — uważa Robert Chojnacki, analityk BM BGŻ.
Giełdowi gracze za cenę odniesienia uznają zapewne wartość 8 zł. Tyle za jeden papier płaciła kadra menedżerska. Wtedy wycena giełdowa jednaj akcji kształtowała się na poziomie 10 zł. Nie należy jednak zapominać, że akcje przede wszystkim zamierza sprzedać BH.
— Myślę, że gracze wycenią Pia Piaseckiego powyżej 8 zł — dodaje analityk BM BGŻ.
Dla wielu graczy informacja o rozmowach z inwestorami nie była zaskoczeniem. Od kilku tygodni kurs stopniowo rósł. Tegoroczne maksimum cenowe dla Pia Piaseckiego to 9,40 zł. Kurs minimalny to 5,15 zł.