Piątek na GPW: sesja może zacząć się od niewielkich zmian

opublikowano: 2001-12-07 09:46

Zmienne sygnały nadchodzące z rynków zachodnich powodują, że piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie może rozpocząć dzień neutralnie. W czwartek światowe indeksy zanotowały bardzo nieznaczne ruchy, podobnie zresztą było i na warszawskim parkiecie. Z zachodnich rynków napływają sprzeczne sygnały. Z jednej strony, co może być istotne dla sektora IT, po sesji Intel poinformował, że sprzedaż w czwartym kwartale może przekroczyć prognozy. Z drugiej strony spada PKB w Japonii i nie kończą się problemy Argentyny. Dodatkowo inwestorzy będą zapewne czekać na dane makro w USA. O 14:30 zostaną opublikowane dane o bezrobociu w sektorze nierolniczym i o stopie bezrobocia oraz indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan za grudzień. Prognozy są bardzo pesymistyczne, więc jest duża szansa na pozytywną reakcję rynku. Należy jednak pamiętać, ze warszawska giełda często nie reaguje na pozytywne sygnały z rynków rozwiniętych, natomiast prawie zawsze traci po słabych informacjach. Dlatego dużą rolę odgrywa zachowanie rodzimych inwestorów, w szczególności funduszy emerytalnych, które mogą wreszcie pociągnąć rynek do góry. Na wczorajszej sesji rynek został osłabiony przez spadki Elektrimu i niektórych akcji banków, w tym BRE i PBK. Wzrastały natomiast akcje TP SA i spółek z sektora IT i te wzrosty mogą zostać utrzymane po ostatnim raporcie Intela. Spadek Elektrimu po obniżeniu ratingu przez S&P; został już zdyskontowany, więc spółka nie powinna już przeceniać indeksów, tym bardziej, że coraz więcej sygnałów wskazuje, że rosną szanse koncernu na uporanie się ze spłatą obligacji. Nie powinien także zmaleć popyt na akcje PKN Orlen, w związku z informacjami Pulsu Biznesu o skupowaniu akcji spółki przez PZU, na zlecenie SP. Z drugiej strony prezes zarządu MOL wypowiedział się optymistycznie o szansach połączenia ze spółką, co umacnia pozycje koncernu naftowego. Dobre notowania może mieć też Orbis, w którym Accor zwiększył swój stan posiadania o 2 proc. Paweł Kubisiak, [email protected]