Piątek na GPW: sesja może zacząć się od zniżek

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2002-02-22 09:36

Przebieg czwartkowych sesji nie daje wielkich nadziei na wzrosty warszawskich indeksów podczas piątkowych notowań. Dzięki dobrym wskaźnikom Conference Board rynek amerykański zaczął czwartkowa sesję optymistycznie, a Dow Jones zdołał na chwilę pokonać barierę 10 tys. punktów. Jednak wzrosty były tylko chwilowe, a Nasdaq spadł ostatecznie do poziomu z początku listopada. Nastroje wśród spółek high-tech popsuły wiadomości o obniżeniu prognoz dla Intela przez Bank of America oraz redukcja prognoz na bieżący kwartał przez Cienę, czołowego producenta światłowodów.

W ślad za rynkiem amerykańskim piątkowe sesje na giełdach Starego Kontynentu rozpoczęły się na minusie. Taki scenariusz może powtórzyć się na warszawskim parkiecie, który może zacząć dzień od niewielkich zniżek. W piątek na rynek nie napłyną żadne istotne dane makro, więc przebieg sesji na GPW będzie uzależniony od zachowania indeksów Europy i informacji ze spółek.

Po słabym początku sesji rynek może się ustabilizować przy małych obrotach, jednak złe zachowanie Europy może popsuć koniunkturę. Słabo zapowiada się KGHM po tym, jak banki zażądały dodatkowych zabezpieczeń kredytów. W może pójść cena telekomów, w tym taniutkiej Netii, której akcjonariusze nie mogą dogadać się z posiadaczami obligacji. W czwartek historyczne minimum zanotował kurs Apeximu. Przyszłość spółki zależy od zgody jej wierzycieli na zaproponowane przez warunki układu.

Wczorajsze walne PKN Orlen powinno przynieść nieco uspokojenia na papierach spółki. Pozytywnym sygnałem jest zawiązanie spółki z Basellem, co dobrze oceniają analitycy. Walne przyniosło tez zmiany w radzie nadzorczej – swoich członków ma teraz i Kaczmarek i Kulczyk.

Do kupna akcji nie zachęcają też dane GUS o rekordowym bezrobociu oraz wypowiedzi prezesa NBP, po których zmalały szanse na szybkie redukcje stóp. Inwestorzy muszą więc zachować ostrożność, co nie wróży dużych obrotów. Nastroje może jednak popsuć przecena w strefie euro i chęć realizacji zysków. Wówczas rynek może zdominować hustawka nastrojów.

PK