Rankingowi Giełdowa Spółka Roku 2014 towarzyszyła ankieta dotycząca spółek, które ponad 100 analityków, maklerów i doradców ankietowanych przez TNS Polska poleciłoby znajomym. Mimo że kolejność była nieco inna, to najmniej polecanymi spółkami — a raczej odradzanymi — okazały się te, które w rankingu wypadły najgorzej. Najbardziej polecane to jednak nie kopia czołówki rankingu. Jego zwycięzca — windykacyjny Kruk — był dopiero 14. i zdecydowanie przegrał z Vistulą.



— Spółka poprawia sprzedaż z metra kwadratowego powierzchni sklepu, co powinno zaowocować poprawą rezultatów — mówi Sylwia Jaśkiewicz, zastępczyni dyrektora wydziału analiz i rekomendacji w DM BOŚ. Analityczka zwraca uwagę na dane o sprzedaży w styczniu i lutym. Uprawdapadabniają one dobre wyniki finansowe Vistuli za pierwszy kwartał 2015 r.
— Segment odzieży wizytowej ma dobre perspektywy rozwoju, a Vistula produkujegłównie w Polsce, co staje się atutem ze względu na umocnienie dolara — odzież z Chin staje się coraz droższa — dodaje Marek Czachor z Erste Securities Polska. Analitycy zwracają też uwagę na spadek zadłużenia spółki.
Duży może więcej
Eksperci nie wstydziliby się też polecić akcji Neuki, dystrybutora farmaceutyków. — Spółka stara się dotrzymywać prognoz, a więc jest wiarygodna — zaznacza Sylwia Jaśkiewicz. Specjalistka zwraca uwagę, że rynek farmaceutyków rośnie, a Neuca miała akurat słabe drugi i trzeci kwartał 2014 r. Jest więc niemal pewne, że poprawi wyniki. Poza tym spółka zdywersyfikuje działalność — przejmuje przychodnie, na bazie których chce rozwijać segment badań klinicznych.
— Rynek dystrybucji farmaceutyków ma swoje granice. Ale widać, że zarząd patrzy nie dwa-trzy, ale pięć lat do przodu — podkreśla Sylwia Jaśkiewicz.
Jeśli znajomym nie pasowałaby Vistula i Neuca, to trzecią najbardziej polecaną spółką jest deweloperski Robyg. Na razie generuje dość wysokie marże, bo buduje na dawno kupionych działkach. Analitycy uważają jednak, że gdy te się skończą, nadrobi skalą biznesu. Ustawa deweloperska ograniczyła bowiem możliwości finansowania budów z przedpłat klientów. Silnie też akcentują to, że Robyg jasno komunikuje się z rynkiem i nie składa zapowiedzi bez pokrycia. Płaci też dywidendy.
— Przy obecnych stopach procentowych dywidendy są ważnym argumentem. Poza tym spółka zwiększa sprzedaż i ma duży poziom przedsprzedaży — mówi Stanisław Ozga, analityk DM PKO Banku Polskiego.
Polecany przemysł
Piątkę spółek najchętniej polecanych znajomym przez analityków i zarządzających funduszami uzupełniają dwaj przedstawiciele sektora przemysłowego — Zetkama i Lentex. W rankingu ogólnym były — odpowiednio — na 54. i 36. pozycji. Zetkama koncentruje się na produkcji zaworów przemysłowych i śrub. Lentex to natomiast producent wykładzin podłogowych. To, co je łączy, to niska wycena wskaźnikowa, próby ekspansji w branży motoryzacyjnej i przejęcia. W 2014 r. Lentex przejął Novitę, a kilka lat wcześniej Gamrat.
— Historia przejęć jest dobra — uważa Wojciech Woźniak, analityk Millennium DM.
Wojciech Juroszek, zarządzający w Agio Funds TFI, ma jednak inny pogląd.
Zwraca uwagę, że Lentex drogo sprzedał część Gamratu, co podpompowało wyniki i pozwoliło na skup akcji. Ogólnie nie widzi jednak w spółce poprawy.
— W samym Lenteksie wzrost jest widoczny. W Gamracie idzie kiepsko — uważa Wojciech Juroszek. Jego zdaniem, motoryzacyjny pomysł na sprzedaż hydronin jest zaś wielką niewiadomą.
— Na pewno na hydroninach osiąga się dobre marże, ale wszystko zależy od tego, z kim uda się nawiązać współpracę — zaznacza Wojciech Juroszek.
Ekspert widzi natomiast sens planowanego połączenia Zetkamy z Kuźnią Polską. W obu firmach są ci sami właściciele, więc najważniejszą kwestią jest parytet wymiany akcji.
— Kuźnia Polska wypracowuje około 20 mln zł zysku, Zetkama — 30. Połączenie oznacza więc poprawę wyniku o 60 proc. Jeśli nie będzie jakichś nieprawidłowości z wymianą akcji, to transakcja będzie korzystna dla Zetkamy — twierdzi Wojciech Juroszek. Pod koniec 2014 r. Zetkama przejęła Techmadex. Na przełomie 2011 i 2012 — Armak.
— Ich przejęcia się udają — ocenia Krzysztof Kozieł, analityk BGŻ. Spółka publikuje też prognozy, które z reguły realizowane są z nawiązką.