Piechota: plan likwidacji kopalń obowiązuje, ale to nie biblia

opublikowano: 2003-12-02 20:45

PAP: Uchwała władz Kompanii Węglowej (KW) o likwidacji w 2004 roku czterech kopalń nadal obowiązuje, ale w sprzyjających warunkach rynkowych możliwa jest modyfikacja tych planów - ocenia wiceminister gospodarki Jacek Piechota.

Zastrzegł, że korekty nie oznaczają zaniechania redukcji zdolności produkcyjnych górnictwa.

"Uchwała zarządu Kompanii oraz plan funkcjonowania i likwidacji kopalń są obowiązujące. Ale nic w gospodarce nie jest biblią. Każdy program gospodarczy i każdy plan funkcjonowania przedsiębiorstwa ulega korektom" - powiedział we wtorek PAP Piechota, uczestniczący w Rybniku w uroczystościach z okazji Barbórki - przypadającego w czwartek górniczego święta.

Odniósł się w ten sposób do stanowiska części górniczych związków zawodowych, które wprowadzone do tzw. ustawy górniczej poprawki, umożliwiające łączenie kopalń i likwidację ich wydzielonych części, odczytują jako wycofanie się z likwidacji i żądają od zarządu Kompanii anulowania uchwały w tej sprawie.

Piechota zwrócił uwagę, że obecna koniunktura na węglowym rynku, poszerzenie przez Sejm zakresu ustawowego oddłużenia kopalń oraz poprawa wyników Kompanii Węglowej, to elementy, które zarząd tej spółki musi gruntownie przeanalizować i ewentualnie dokonać korekty wcześniejszych założeń.

Prezes KW Maksymilian Klank zastrzegł, że dokonywana obecnie analiza planu funkcjonowania kopalń KW gotowa będzie w przyszłym roku. Zarząd KW chce bowiem poczekać na wejście w życie ustawy, ponieważ dopiero wtedy będzie mógł rzetelnie ocenić efekty dobrowolnych odejść z pracy górników uprawnionych do urlopów przedemerytalnych. Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia. Według nieoficjalnych informacji, prezydent ma podpisać ją w Barbórkę.

W ocenie Piechoty, ustawa górnicza jest najlepsza dla tej branży z dotychczasowych, ponieważ zdejmuje z niej "dramatyczny garb niespłacalnych długów" oraz wprowadza szereg działań osłonowych i gwarantujących górnikom pracę. Przedsiębiorstwom zaś pozwala przygotować się do obecności na jednolitym unijnym rynku.

"Myślę, że górnicy mogą spokojnie patrzeć w swoją przyszłość, a nam nie wolno zmarnować tego czasu, który daje nam koniunktura na rynkach światowych, bo ona nie będzie wieczna" - powiedział.

Przypomniał, że wzrost cen węgla na światowych rynkach spowodował, że w ostatnim czasie po raz pierwszy ceny uzyskiwane w eksporcie polskiego węgla pokryły koszty jego wydobycia. Jednak średnia cena w eksporcie za trzy kwartały wyniosła 99 zł, a koszt wydobycia 142 zł za tonę. Aby wyeliminować straty, konieczna jest redukcja zdolności produkcyjnych górnictwa.

Prezes Klank zaznaczył, że koniunktura oznacza wprawdzie wzrost cen, ale nie oznacza, że na zagraniczne rynki można skierować więcej węgla (KW eksportuje blisko 30 proc. produkcji). Dlatego problem likwidacji nadmiernych mocy produkcyjnych pozostaje aktualny, choć koniunktura umożliwia łagodniejszy sposób jej przeprowadzenia.

Obchody tradycyjnej Barbórki trwają na Śląsku od kilku dni. We wtorek w Rybniku swoje obchody zorganizowała Kompania Węglowa; w środę świętować będą Katowicki Holding Węglowy i Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego, a w czwartek Wyższy Urząd Górniczy.