Druga część filmu z 1987 roku nakręcił znany z lewicowych poglądów reżyser Olivier Stone. W rolę pozbawionego skrupułów rekina biznesu Gordona Gekko wcielił się ponownie 65-letni Douglas. W 1987 roku za rolę w pierwszej części otrzymał Oskara.
Film przedstawiał losy bankiera z Wall Street, który z chęci zysku był gotów zrobić wszystko. Życiowe motto bohatera sprowadzało się do zdania „chciwość jest dobra”. Krytyka z entuzjazmem przyjęła tamten obraz twierdząc, że doskonale ukazuje niebezpieczeństwa i pokusy giełdowego życia.
Długo nie było okoliczności sprzyjających nakręceniu drugiej części. Dopiero ostatni kryzys gospodarczy ujawnił wszystkie bolączki świata gospodarczego, a opinia publiczna powinna z chęcią zobaczyć, jak wyglądają kulisy wielkich finansowych przekrętów.
Druga część ma mieć tytuł „Wall Street: Pieniądze nigdy nie śpią”. Akcja będzie się znowu toczyć wokół Gordona, który w końcu opuści więzienie i będzie próbował odnaleźć się w swoim dawnym środowisku.
Najważniejsze będą jednak próby odbudowania stosunków z córką, dzięki której Gordon pozna swojego przyszłego zięcia Jacoba (w tej roli gwiazdor Shia LaBeouf). Stara wyga manipulacji biznesowych szybko stanie się wzorem młodego Jacoba.
W obsadzie znajdują się też Josh Brolin, Carey Mulligan, Susan Sarandon i Frank Langella.
ŁO, Reuters
