MSP zapowiada, że PKO BP jeszcze w tym roku może wejść na GPW. Nie zaszkodzi to mniejszym spółkom planującym debiut.
Zbigniew Kaniewski, minister skarbu, znów zapowiada, że przyspieszy prywatyzację. Podczas spotkania z inwestorami w Amerykańskiej Izbie Handlowej Zbigniew Kaniewski powiedział, że w IV kwartale 2004 r. możliwe jest przeprowadzenie oferty publicznej akcji Południowego Koncernu Energetycznego i mniejszościowego pakietu PGNiG. Najszybciej na giełdę ma szansę wejść największy polski bank — PKO BP. Zdaniem ministra, debiut możliwy jest jeszcze w tym roku.
Specjaliści twierdzą, że państwowi giganci nie odbiorą kapitału mniejszym spółkom, które w tym roku chcą wejść na giełdę. Pieniędzy wystarczy dla wszystkich.
Napięty kalendarz
Specjaliści mówią, że debiut PKO w 2004 r. będzie bardzo trudny.
— Teoretycznie jest to możliwe, ale przypuszczam, że będzie wymagało zaangażowania całego sztabu ludzi z zewnątrz, z jakiejś specjalistycznej firmy. Nie sądzę, by własnymi siłami resortu skarbu i samego banku dało się szybko przeprowadzić udaną ofertę — mówi Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny.
Marcin Materna z DM Millennium dodaje, że pośpiech za wszelką cenę nie jest wskazany.
— Nie bardzo wiadomo, na jakim etapie są obecnie prace. Tu nie termin powinien być najważniejszy, ale uzyskanie najwyższej możliwej ceny za pakiet akcji banku — ostrzega analityk DM Millennium.
Chłonny rynek
Powodów do obaw nie powinni mieć prezesi i akcjonariusze spó- łek, które planują giełdowy debiut. W drodze na giełdę jest wiele małych i średnich firm o prywatnym rodowodzie, jak np. DGA, Artman, Inter Cars czy JC Auto biorące udział w akcji „Z Pulsem na giełdę”. Terminy ich ofert publicznych mogą kolidować z emisją PKO BP. Analitycy uważają jednak, że nie ma powodów do przekładania terminów emisji. Pieniędzy na rynku wystarczy i na zakup ich akcji, i na ofertę PKO BP.
— Nie sądzę, by wejście na giełdę PKO BP mogło zaszkodzić mniejszym spółkom planującym giełdową karierę. Walory PKO znalazłyby przede wszystkim kupców w Nowym Jorku, Londynie czy Frankfurcie. Małe oferty interesują miejscowych graczy. Rynek bez problemu poradzi sobie ze wszystkimi ofertami, oczywiście o ile będą one interesujące — twierdzi Konrad Łapiński, zarządzający w TFI Skarbiec.
— Na rynku znajdą się pieniądze zarówno na zakup akcji PKO BP, jak również innych ciekawych spółek — dodaje Dariusz Nawrot, analityk Banku BPH.
— Ze sprzedażą mniejszych spółek nie będzie problemów — ocenia Marcin Materna.
Same korzyści
Analitycy podkreślają, że koniunktura sprzyja sprzedaży PKO BP. Wprowadzenie go na parkiet będzie korzystne dla wszystkich — Skarbu Państwa i inwestorów.
— Wyceny spółek są wysokie, więc sprzedaż pakietu akcji największego banku przyniosłaby państwu duże dochody. Wejście PKO BP wpłynęłoby korzystnie na cały rynek — poprawiłoby bowiem jego płynność. Oczywiście inwestorzy musieliby zrobić miejsce w portfelach na PKO BP, ale jest jeszcze na to dużo czasu. Nie trzeba się więc obawiać dużej podaży akcji banków — uspokaja Konrad Łapiński.
— PKO BP ma bardzo dobre wyniki. Przy dość kiepskich rezultatach spółek sektora, oferta PKO BP byłaby hitem — dodaje Marcin Materna.


