W sejmowej komisji gospodarki odbyło się we wtorek pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy Prawo Energetyczne. Nowelizacja ma zapewnić bezpieczeństwo dostaw gazu m.in. przez wprowadzenie dla importerów obowiązku zmagazynowania na terenie Polski 3 proc. planowanej rocznej wielkości importu gazu.
Po pierwszym czytaniu projektu nowelizacji, komisja czeka na opinię UKIE, która - jak powiedział PAP przewodniczący komisji Max Kraczkowski - powinna wpłynąć do 13 lipca br. Zgodnie z sugestią Marszałka Sejmu, prace nad nowelizacją powinny zakończyć się do 17 lipca br.
Projekt nowelizacji ma na celu wdrożenie prawa unijnego, konkretnie dostosowania prawa energetycznego do dyrektywy 2004/67/WE, dotyczącej zapewnienia bezpieczeństwa dostaw gazu, szczególnie w sytuacji zaburzenia tych dostaw.
Najważniejszy zapis projektu nowelizacji nakłada na importerów gazu obowiązek utrzymywania na terenie Polski zapasów w wysokości 3-proc. planowanej wielkości rocznego importu. Propozycja wprowadzenia tego zapisu wzbudziła wątpliwości wiceprzewodniczącego komisji Adama Szejnfelda (PO), który obawia się o pozycję mniejszych importerów gazu, którzy w przeciwieństwie do krajowego monopolisty PGNiG, nie posiadają na terenie Polski dostatecznych powierzchni magazynowych.
Szejnfeld zaproponował, by komisja wprowadziła do zapisów okres przejściowy, np. 24-miesięczny, który pozwoliłby konkurencji PGNiG na przygotowanie się do wymogów nowych przepisów.
Propozycja Szejnfelda wzbudziła sprzeciw obecnego na posiedzeniu komisji wiceministra gospodarki odpowiadającego za bezpieczeństwo energetyczne, Piotra Naimskiego, który stwierdził, że nowelizacja ma na celu szybkie uporządkowanie rynku i każda firma, która chce wejść na polski rynek, musi mieć magazyny. Jego zdaniem prowadzenie nowych zapisów nie wpłynie na działalność firm, które są już na polskim rynku.
Naimski zapewnił również, że nałożenie na importerów nowych obowiązków nie wpłynie na cenę gazu dla odbiorców.