Po pierwsze: wyznacz cele, do których ma doprowadzić obecność firmy w sieci, po drugie: sprawdź, gdzie w internecie można znaleźć grupę docelową oferowanej usługi czy produktu, po trzecie: dobierz odpowiednie narzędzia promocji. To najważniejsze przykazania dla przedsiębiorcy, którym marzy się zbudowanie rozpoznawalnej wśród grupy docelowej marki.
![NIE TYLKO WIZYTÓWKA: Piotr Zalewski z Google Polska powołuje się na badania, według których 36 proc. respondentów deklaruje, że nie będzie robić biznesu z firmą, jeśli zawiodła ona ich oczekiwania w internecie. Przedsiębiorcy powinni więc pamiętać, że strona internetowa jest nie tylko wizytówką firmy, ale ma na celu rozwiązanie problemu klienta. [FOT. WM] NIE TYLKO WIZYTÓWKA: Piotr Zalewski z Google Polska powołuje się na badania, według których 36 proc. respondentów deklaruje, że nie będzie robić biznesu z firmą, jeśli zawiodła ona ich oczekiwania w internecie. Przedsiębiorcy powinni więc pamiętać, że strona internetowa jest nie tylko wizytówką firmy, ale ma na celu rozwiązanie problemu klienta. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/caa69ac9-b94b-4ace-aa24-974323bdf7a0/d28f294f-b782-5c11-98bf-9fe6fc4ae285_w_830.jpg)
Grząski grunt
Internet to potężne medium, dające ogromne możliwości wypromowania firmy. Ale nieumiejętne poruszanie się po nim przypomina stąpanie po grząskim gruncie — łatwo zrobić krok w niewłaściwym kierunku.
— Istotne jest, by na początku odpowiedzieć sobie na pytanie: do kogo kierujemy nasz przekaz i gdzie możemy znaleźć jego adresatów. Rynek internetowy jest zdecydowanie bardziej zdywersyfikowany niż telewizyjny czy prasowy. Sporo czasu należy poświęcić na rozpoznanie konkurencji — sprawdzić, czy nasi rywale biznesowi są obecni w sieci i z jakich narzędzi korzystają — radzi Paulina Kierczyńska, partner w domu mediowym Mindshare Polska. Jej zdaniem, proces budowania obecności w internecie powinien zacząć się jak najwcześniej, jeszcze przed uruchomieniem strony internetowej, gdyż już sam sposób jej konstrukcji ma bardzo duże znaczenie i decyduje o tym, czy będzie można ją łatwo znaleźć.
— Strona internetowa to wizytówka firmy. Według badań 36 proc. respondentów deklaruje, że nie będzie robić biznesu z firmą, która zawiodła oczekiwania danej osoby w internecie, a 91 proc. osób poddaje się po maksymalnie trzech nieudanych próbach wykonania pożądanej czynności w serwisie www. Przedsiębiorcy powinni pamiętać, że strona internetowa ma na celu rozwiązanie problemu klienta. Informacje o przedmiocie działalności i hasła przekonujące, że robimy wszystko najlepiej, nie wystarczą — podkreśla Piotr Zalewski z Google Polska.
Chaos odstrasza
Strona internetowa firmy powinna być przejrzysta, a nawigacja po niej — bezproblemowa. Zbyt dużo informacji męczy i odstrasza potencjalnych klientów. Kluczowe dane ukryte pośród zdecydowanie mniej ważnych powodują, że internauta szybko traci zainteresowanie danym źródłem i szuka kolejnego.
— Strona powinna realizować trzy cele: musi rozwiązywać problemy użytkownika, być łatwa w obsłudze i przestrzegać ogólno przyjętych konwencji, np. to, że kliknięcie w logo umieszczone po lewej stronie u góry strony przenosi nas na stronę główną, stronę musi być też łatwo znaleźć w wyszukiwarce — mówi Piotr Zalewski.
Wypromowanie strony w wyszukiwarce znacznie ułatwia umieszczona w niej reklama. Jej głównym atutem jest to, że odpowiada dokładnie na zapytanie użytkownika.
— AdWords to rodzaj reklam, które polecamy wszystkim przedsiębiorcom, a w szczególności mikro-, małym i średnim firmom. Ten typ reklamy rozliczany jest tylko za kliknięcie. To oznacza, że jeżeli internauta, mimo że zobaczy link sponsorowany w wynikach wyszukiwania, nie kliknie w niego, to reklamodawca nie ponosi żadnych kosztów. Opłaty za kliknięcie zależą od tego, jaka jest konkurencja i jakość strony, na którą przenosi nas link. To rodzaj reklamy, która jest efektywna, gdyż dociera do tych, którzy poszukują danej firmy, produktu czy usługi — mówi Piotr Zalewski. Reklama jest sprzężona z listą słów kluczowych, które definiuje sam przedsiębiorca. Takich, które wpisują potencjalni klienci.
YouTube już także dla MSP
Od niedawna małe i średnie firmy mogą korzystać również z nowej formy reklamy — wideo-spotów w portalu YouTube, czyli krótkich reklam, wyświetlanych przed właściwym filmikiem. Do tej formy reklamowej mieli do niedawna dostęp wyłącznie duzi reklamodawcy. Teraz mają go też mniejsi przedsiębiorcy za pośrednictwem samoobsługowej platformy AdWords. Ta reklama, podobnie jak ta w wyszukiwarce, również jest rozliczana za efekt. To oznacza, że jeżeli internauta pominie ją, reklamodawca za nią nie zapłaci. Koszty ponosi wtedy, gdy zostanie obejrzana w całości. — Stworzenie takich krótkich form reklamowych to wyzwanie dla mniejszych studiów wideo, które do tej pory zajmowały się filmowaniem np. ślubów. Teraz mogą rozszerzyć swoją działalność o 10 czy 30-sekundowe reklamy dla małych i średnich przedsiębiorców. Takie, w których istotny będzie pomysł i jakość — mówi Piotr Zalewski.
Znajdź się na mapie
Jedną z podstawowych form promocji firmy są, często niedoceniane lub pomijane, wizytówki na mapach Google’a. To darmowa opcja, w ramach której przedsiębiorca może zaznaczyć lokalizację firmy w Google Maps, podać dokładny adres i podstawowe informacje o dostarczanych produktach i usługach czy zdjęcia. — Coraz więcej osób korzysta ze smartfonów. W sytuacji, gdy użytkownik takiego telefonu jest w jakimś mieście po raz pierwszy, wpisuje zazwyczaj np. hasło „restauracja”, a Google Maps pokazuje te, które znajdują się w najbliższej okolicy, ale tylko te, które stworzyły taką wizytówkę. Przedsiębiorca, który prowadzi np. jakiś punkt usługowy, zanim założy stronę internetową, powinien więc stworzyć swoją wizytówkę w mapach google’a — mówi Piotr Zalewski.
Uwaga na portale społecznościowe
Facebook (FB) ma obecnie około 980 mln użytkowników, w Polsce korzysta z niego, według różnych danych od 11 do 13 mln internautów. Te liczby robią wrażenie i budzą nadzieję przedsiębiorców, którzy liczą na to, że przykują uwagę chociaż niewielkiej części tej społeczności. I choć mniej lub bardziej znani prognostycy wieszczą szybki koniec portali społecznościowych, to wciąż mają one ogromny potencjał do promocji marek. Zdobywanie sympatii internautów to niełatwe zadanie. Weźmy przykłady z polskiego podwórka. Walutomat — serwis, w którym można wymieniać waluty z innymi ludźmi, pomijając kantory i banki, ma na FB ponad 7 tys. fanów, Listonic — darmowa aplikacja umożliwiająca tworzenie listy zakupów oraz dokonywanie zakupów przez internet — ponad 5,6 tys. fanów. Liczba „lubiących” dany fanpage wzrasta wraz z wielkością firmy i rozpoznawalnością marki — Biedronkę lubi ponad 44 tys. internautów, a markę Inglot prawie 23 tys. Czesiociuch — marka ubrań, książek i muzyki dla dzieci, stworzona przez popularnego muzyka Czesława Mozila i Dorotę Zielińską, ma ponad 13 tys. „lajków”. Eksperci radzą — zanim firma założy swój profil w portalu społecznościowym, powinna zastanowić się, co chce przez to osiągnąć i czy będzie mogła się temu poświęcić. Nie wystarczy stworzyć fanpage, trzeba go też umiejętnie prowadzić i być przygotowanym na sytuacje kryzysowe, na które trzeba będzie właściwie zareagować w każdej chwili. Właściwie — czyli jak? Przede wszystkim nie udawać, że nie dostrzegamy klientów, którzy zgłaszają problemy bądź zastrzeżenia do usługi czy produktu, monitorować sytuację, nawet w weekendy, wyjaśnić przyczynę problemu i nie rezygnować z bezpośredniej konfrontacji, która w serwisach społecznościowych jest nieunikniona. Zarówno przykłady z Polski, jak i ze świata pokazują, że niemal każdą wizerunkową wpadkę da się naprawić, ignorowanie jej jest błędem.
— Konsumenci dobrze wiedzą, jak korzystać z portali społecznościowych. Mam wrażenie, że czasem nawet lepiej niż firmy podejrzewają. Facebook czy polska NK.pl ma masowy zasięg. Zanim firma założy tam swój profil, musi zastanowić się, czy branża, w której działa, potrzebuje takiej platformy komunikacji. Możemy sobie wyobrazić niszowy biznes, który trafia do dość specyficznej grupy docelowej, np. osób, które lubią tuningować swoje samochody albo lubią amatorsko projektować wnętrza. W przypadku takich firm potężnym medium społecznościowym, o którym się czasem zapomina, są różnego rodzaju fora. Przedsiębiorca powinien więc zorientować się, gdzie jest jego grupa docelowa, może być na Facebooku, ale może być np. na takich forach i to będzie miejsce, gdzie warto zaistnieć — mówi Paulina Kierczyńska.