Prezes NBP Adam Glapiński sygnalizował ostatnio, że nie będzie podążał ścieżką „egzotycznych” banków centralnych, co rynek odczytał jako odniesienie do wcześniejszych sugestii MNB. Z zachowania rynku długu oraz walutowego możemy wysnuć, że inwestorzy dali się przekonać decydentom i uznali, że podbicie globalnej inflacji ma charakter podażowy i przejściowy. Niemniej jednak ostatnia zmienność na rynkach wydaje się mieć źródło w obawach o zaostrzeniu retoryki ze strony Fedu Pamiętajmy, iż tzw. forward guidance jest również narzędziem polityki służącym zakotwiczaniu oczekiwań.
Lokalnie złoty zanotował impuls korekcyjny z ok. 4,45 do 4,55 zł za euro, co tłumaczyć należy wzrostem notowań dolara, co rzutowało na nastroje wokół rynków wschodzących. Przy odległym terminie kolejnych ruchów ze strony RPP to nastroje globalne będą mieć kluczowe znaczenie dla wyceny złotego.