Dobre wiadomości z Mostostalu Export: kolejne kontrakty w Rosji i zapowiedź kwartalnego zysku.
Mostostal Export, giełdowa spółka budowlana, na dobre powróciła do korzeni, czyli eksportu usług budowlanych. Zarząd firmy, która od trzech lat walczy o odzyskanie rentowności, twierdzi, że pierwszy kwartał 2004 r. zamknie z dodatnim wynikiem netto.
Wiara w prognozy
— Nie będzie to duży zysk, ale ważne, że przełamaliśmy złą passę i jest spora szansa, że pozostałe kwartały także zakończymy na plusie — mówi Anna Plewicka-Szymczak, rzecznik Mostostalu Export.
Podobne zapewnienia można było usłyszeć przed rokiem, a mimo to warszawska spółka miała w 2003 r. 59,55 mln zł skonsolidowanej straty netto. Michał Skipietrow, prezes Mostostalu Export, postawił wszystko na jedną szalę: rynek rosyjski, z którego w tym roku pochodzić ma aż 80 proc. przychodów spółki.
— Zakładamy, że tegoroczna wartość eksportu wyniesie 165 mln zł. Wartość już podpisanych w Rosji kontraktów Mostostalu przekracza 300 mln zł — tłumaczy Anna Plewicka-Szymczak.
Mostostal-Export negocjuje obecnie kolejne umowy o łącznej wartości 40 mln USD (158,4 mln zł), które mogą zostać zawarte jeszcze w tym półroczu.
Pola w rezerwie
Wczoraj spółka poinformowała o zawarciu kontraktu wartości 7,2 mln USD (28,5 mln zł) na budowę w rejonie Moskwy osiedla domów jednorodzinnych. Do tej pory nie zostały zrealizowane jednak zapowiedzi zarządu dotyczące sprzedaży należących do spółki działek Warszawskiego Pola Mokotowskiego. Mostostal Export chce w ten sposób pozyskać 6 mln zł.