W czwartek koncern Vattenfall, który jest także wytwórcą prądu i ciepła w Warszawie, a dostawcą energii na Śląsku, poinformował o uruchomieniu w Berlinie pierwszej stacji do elektrycznego zasilania samochodów Mini E, wytwarzanych przez koncern BMW. To początek wspólnego projektu obu firm.
„Ten ekologiczny projekt jest realizowany w Niemczech, ale ma duże znaczenie tak dla motoryzacji, jak i energetyki w wielu krajach. Dlatego chcielibyśmy, aby Mini z napędem elektrycznym był zaprezentowany także w Polsce. Mam nadzieję, że nastąpi to jeszcze latem tego roku” - powiedział w czwartek PAP rzecznik Vattenfalla w Polsce, Łukasz Zimnoch.
Prawdopodobnie auto będzie można w Polsce jedynie zobaczyć, a nie testować.
Projekt „Berlin Mini E zasilany przez Vattenfall” koncerny Vattenfall i BMW ogłosiły jesienią zeszłego roku. Teraz pierwsze jazdy próbne elektrycznymi autami na ulicach niemieckiej stolicy stały się faktem. Samochody są ładowane na pierwszej stacji zasilania, uruchomionej w dzielnicy Treptow w Berlinie. Wkrótce w mieście mają pojawić się kolejne stacje zasilania.
Twórcy projektu poszukują teraz pionierów elektrycznej motoryzacji, którzy będą testować nowe auta. Berlińczycy mogą zgłaszać się w internecie na stronach www.mini.de oraz www.vattenfall.de. Do dyspozycji projektu oddanych zostanie w sumie 50 elektrycznych samochodów Mini. W dwóch fazach, z których każda potrwa pół roku, przetestuje je 100 berlińczyków.
Miesięczne koszty półrocznego użytkowania takiego auta to ok. 650 euro. Ci,
którzy wezmą udział w testach, zapłacą jednak 250 euro. Oferta ta obejmuje
kompletny pakiet serwisowy, w tym także ubezpieczenie. W ten sposób opłata
użytkowa spadnie - według zapewnień pomysłodawców pilotażu - poniżej poziomu
cenowego konwencjonalnego Mini. Prąd do zasilania aut jest tańszy niż ropa czy
benzyna.
Pierwsze elektryczne Mini, które już rozpoczęły jazdy w Berlinie, w
najbliższych kilku tygodniach będą wykorzystywane do technicznych testów
infrastruktury. Na początku lata, po zakończeniu fazy zgłoszeń, wyboru
użytkowników i prac instalacyjnych w stacjach zasilania, auta będą przekazane
pierwszej turze uczestników.
Auta na prąd to jeden z projektów, służących redukcji emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Samochody z napędem elektrycznym nie emitują w trakcie jazdy tego szkodliwego dla klimatu gazu.
Zamontowany w Mini silnik elektryczny o mocy 150 kW (204 koni mechanicznych) pozwala rozpędzić auto do prędkości 152 kilometrów na godzinę. Do magazynowania energii elektrycznej posłużą akumulatory litowo-jonowe. Jedno ich ładowanie wystarczy na przejechanie 250 kilometrów.
Projekt ma być ekologiczny pod wieloma względami. Chodzi nie tylko o to, że samochody z napędem elektrycznym nie emitują CO2 do atmosfery, ale także o to, że w publicznych punktach doładowania dostępna będzie tzw. zielona energia, czyli pochodząca ze źródeł odnawialnych. Taki prąd może być dostarczany także do domów użytkowników elektrycznych aut.
Przedsięwzięcie firmują BMW i Vattenfall, ale punkty ładowania mają być zbudowane tak, by mogli z nich korzystać także posiadacze samochodów innych producentów oraz klienci innych dostawców energii elektrycznej.
Vattenfall współpracuje także z firmą Volvo Cars, której przedmiotem jest
opracowanie ładowanych samochodów z napędem elektrycznym nowej generacji, tzw.
hybryd plug-in. (PAP)