Pilarczyk: Ceny zbóż będą rosły

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-08-03 14:29

Minister rolnictwa Jerzy Pilarczyk uważa, że tegoroczne zbiory zbóż wyniosą ok. 26-27 mln ton i będą nieco niższe od zapotrzebowania krajowego, wynoszącego 27 mln ton, co przełoży się na stopniowy wzrost cen.

Minister rolnictwa Jerzy Pilarczyk uważa, że tegoroczne zbiory zbóż wyniosą ok. 26-27 mln ton i będą nieco niższe od zapotrzebowania krajowego, wynoszącego 27 mln ton, co przełoży się na stopniowy wzrost cen.

    "Wszystko wskazuje na to, że ceny zbóż będą rosły. Ta tendencja będzie utrzymywana niezależnie od rozpoczynających się żniw" - powiedział na środowej konferencji prasowej Pilarczyk.

    Dodał, że niedawno cena skupu pszenicy konsumpcyjnej wynosiła 394 zł za tonę i w ciągu miesiąca wzrosła o 4,5 proc. Natomiast średnia cena skupu żyta konsumpcyjnego wynosiła 300 zł za tonę i nie zmieniła się w ciągu miesiąca.

    Według Pilarczyka, susza występująca pod koniec czerwca i w lipcu będzie miała ograniczony wpływ na wielkość zbiorów. Straty będą miały głównie charakter lokalny. 

    Jak zaznaczył, obecnie nie ma nadmiaru zbóż konsumpcyjnych na polskim rynku i podmioty prowadzące skup oczekują na nowe zbiory. Jednak zanim te zbiory zostaną wykorzystane do produkcji pieczywa, minie kilka tygodni.

    Z drugiej strony - jak powiedział minister - toczy się swoista gra na rynku, w której uruchamiane są skupy zbóż po bardzo niskich cenach - 320-340 zł za tonę pszenicy konsumpcyjnej. Dlatego resort radzi rolnikom, aby na razie wstrzymali się ze sprzedażą.

    Minister poinformował też, że niebawem wzrośnie produkcja na rynku wieprzowiny i w związku z tym od września może spaść cena skupu, która wynosiła ostatnio 4,08 zł za kilogram.

    Według Pilarczyka, Ministerstwo Rolnictwa zwróciło się do Brukseli o przyspieszenie skupu interwencyjnego - przesunięcie terminu z 1 listopada na 1 września, aby opróżnić magazyny przed przyjęciem nowych zapasów.

    "Nasz wniosek ma na celu zwrócenie uwagi Komisji Europejskiej, że zapasy interwencyjne UE zbyt długo zalegają w Polskich magazynach i chcemy, żeby jak najszybciej UE zagospodarowała te zapasy" - powiedział.

    Resort wnioskował też o zmniejszenie minimalnej partii zboża w skupie interwencyjnym z 80 do 40 ton, ponieważ producenci skarżą się na trudności ze zgromadzeniem takiej ilości zboża.

    "Do 1 listopada, czyli planowanego rozpoczęcia interwencyjnego skupu, ceny zbóż mogą przekroczyć ceny interwencyjne" - dodał. Według ministra, może to oznaczać, że interwencja będzie miała dużo mniejszy zakres niż przed rokiem.

    W Polsce zakupy interwencyjne przeprowadzane są od 1 listopada do 31 maja, ale w tym roku dostawy do magazynów były realizowane do końca lipca. Do 31 lipca na zapasy interwencyjne przyjęto ponad milion ton zbóż.

    "Agencja Rynku Rolnego jeszcze nigdy nie kupiła takiej ilości zbóż, wyłączając je z rynkowego obrotu" - podał na konferencji prezes ARR, Roman Wenerski. Zgodnie z szacunkami Komisji Europejskiej, tegoroczne zbiory zbóżw UE mogą wynieść 262,9 mln ton, czyli ok. 8 proc. mniej niż w roku ubiegłym.