Pilnuj kasy w sądzie

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2005-07-14 00:00

Przedsiębiorca, wnosząc sprawę do sądu, musi pamiętać, że postępowanie sporo kosztuje, zwłaszcza gdy przegra proces.

Jan Kowalski szefuje firmie działającej w branży IT. W maju okazało się, że wypuszczone przez nią na rynek komputery mają poważną wadę techniczną i nie nadają się do użytku. Właściciel przedsiębiorstwa winą za ten stan obarczył dostawcę podzespołów. Ze względu na straty, które poniósł, postanowił wystąpić do sądu przeciwko kontrahentowi z pozwem o odszkodowanie — żądając miliona złotych. Kiedy pojawił się w sądzie z pozwem, zażądano od niego wniesienia opłaty wysokości 51,6 tys. zł. Jeśli sprawę przegra, straci te pieniądze.

Ile trzeba zapłacić

To teoretyczny przypadek, ale każdemu może się przydarzyć. Jakie będą koszty ewentualnego procesu sądowego? Na pewno wysokie, ale na pociechę pozostaje to, że strona wygrywająca proces może żądać od przegranego zwrotu wydatków.

— Do odzyskania poniesionych kosztów niezbędne jest zgłoszenie żądania najpóźniej przed zamknięciem rozprawy poprzedzającej wydanie orzeczenia — zastrzega Michał Wysocki, radca prawny z kancelarii Wysocki i Partnerzy.

Warto dodać, że w przypadku przedsiębiorcy działającego bez adwokata lub radcy prawnego o należnych kosztach sąd rozstrzyga z urzędu — bez składania wniosku.

Rodzaje kosztów

Co konkretnie składa się na koszty sądowe? Zalicza się do nich wpis sądowy i opłaty kancelaryjne, wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego, koszty przejazdów do sądu, a także równowartość utraconego zarobku.

I tak, wpis sądowy uiszcza się od wniesienia sprawy do sądu (np. pozwu) czy zaskarżenia orzeczenia (np. apelacji).

— Dzielą się one na stosunkowe, liczone od wartości przedmiotu sporu, stałe, o jednolitej wysokości, oraz opłaty o określonej dolnej i górnej granicy, ale w obrocie gospodarczym znaczenie mają te pierwsze — informuje Michał Wysocki.

Wpis stosunkowy wnosi się w terminie tygodniowym od otrzymania wezwania sądu do uiszczenia kwoty w podanej wysokości. Nieopłacenie wpisu skutkuje zwrotem pozwu lub wniosku o wszczęcie postępowania. Co się dzieje, gdy strony nie stać na jego opłacenie?

— Może ona w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania do uiszczenia wpisu złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. W przypadku jego uwzględnienia strona będzie zwolniona także od innych niż wpis kosztów sądowych, np. opłat kancelaryjnych — podkreśla Michał Wysocki.

Kasa kancelaryjna

Inną grupą wydatków są opłaty kancelaryjne, np. za odpisy pism sądowych, za wydanie klauzuli wykonalności orzeczeniu sądowemu lub potwierdzenie prawomocności wyroku lub postanowienia. Wynoszą one od 2 do 100 zł. Na koszty postępowania niejednokrotnie składają się także wydatki jak np. należności świadków, biegłych czy koszty ogłoszeń.

Ostatnią grupą kosztów ponoszonych przez strony jest wynagrodzenie adwokatów lub radców prawnych.

— W przypadku, gdy strona nie korzysta z pomocy profesjonalisty, może żądać od przegranego zwrotu kosztów przejazdów i równowartości utraconego zarobku. Zwrot ten nie może być jednak w większej wysokości niż wynagrodzenie jednego adwokata lub radcy prawnego — tłumaczy Michał Wysocki.

Należy także wspomnieć, że stronie przysługuje prawo wystąpienia o ustanowienie pełnomocnika procesowego z urzędu. Prawo to przysługuje stronie zwolnionej od ponoszenia kosztów sądowych. Stosowny wniosek może być złożony jednocześnie z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych.

Dochodzenie roszczeń przed sądem kosztuje. Stąd dogodnym rozwiązaniem dla uczestników postępowania jest np. zawarcie ugody.

— W takiej sytuacji sąd znosi wzajemnie koszty procesu, jeśli nie postanowiono inaczej w samej ugodzie oraz zwraca powodowi połowę zapłaconego wpisu — mówi Michał Wysocki.

Wybór sądu

Jeśli nie jesteśmy pewni wygranej, warto skorzystać z usług sądów polubownych. W Polsce działa ich kilkadziesiąt. Ich zaletą jest szybkość postępowania. Wadą—cena.

Przykładowo w Sądzie Arbitrażowym przy Krajowej Izbie Gospodarczej (rozstrzyga rocznie około 600 spraw) za sprawę wartości 100 tys. zł trzeba wnieść opłatę 10,2 tys. zł plus 22 proc. VAT. Natomiast w sądzie powszechnym wpis stosunkowy wyniesie 6,6 tys. zł. W drugim przypadku trzeba się jednak liczyć z tym, że proces może trwać dłużej niż w sądzie arbitrażowym.