System GPS jest wykorzystywany przez ratowników, podróżników, przedsiębiorców i zarządców flot.
Brak cyfrowych map Polski poważnie wyhamował rozwój rynku samochodowych odbiorników GPS.
— Dostępne mapy obejmowały przeważnie tylko główne trasy przelotowe. W efekcie GPS w samochodzie był użyteczny jedynie przy wyjazdach do krajów Unii Europejskiej — zauważa Tomasz Macura, prezes firmy Auto ID, zajmującej się m.in. dystrybucją odbiorników GPS.
System wykorzystywało głównie wojsko, GOPR i TOPR oraz podróżnicy. Teraz, kiedy cyfrowa mapa naszego kraju jest już dostępna, GPS stał się urządzeniem szeroko stosowanym w pojazdach drogowych.
Dziś prawie każdy producent samochodów ma w swojej ofercie możliwość dodatkowego wyposażenia samochodu w odbiornik GPS.
GPS w samochodzie to nie tylko elektroniczny pilot, który prowadzi z punktu A do punktu B, podaje prędkość i przewidywany czas dotarcia do celu. Możliwości systemu zostały dostrzeżone przez właścicieli dużych flot pojazdów. Powstały firmy specjalizujące się w zarządzaniu flotą i monitorowaniu ruchu poszczególnych samochodów, które swoją działalność realizują wykorzystując GPS.
Specjalny moduł (tzw. pozycjoner) zainstalowany w samochodzie może dostarczać zarządzającemu flotą informacji, które pozwolą na poważne zredukowanie kosztów. Moduł to nic innego jak odbiornik GPS, który oprócz informacji standardowych dla systemu (położenia i prędkości) za pośrednictwem dodatkowych czujników może wysyłać dane o ilości paliwa w zbiorniku, obrotach silnika i statusie pojazdu (wolny, zajęty). Jednak, aby je wysyłać, pozycjoner musi być sprzężony z urządzeniem nadawczym (telefonem lub CB-Radiem).
Tego rodzaju rozwiązania są chętnie wykorzystywane np. przez firmy transportowo-spedycyjne czy przedsiębiorstwa taksówkowe.
GPS uzupełniony urządzeniem nadawczym i odpowiednim oprogramowaniem może pomóc w odzyskaniu skradzionego auta. Będzie on bowiem wysyłał do właściciela samochodu dokładną informację o tym, gdzie obecnie znajduje się pojazd.
Osoba chcąca wyposażyć się w odbiornik GPS do użytku prywatnego musi liczyć się z koniecznością wydania od 800 zł (najprostsze modele) do ponad 7 tys. zł (najbardziej zaawansowane rozwiązania). Przedsiębiorstwa zamierzające wykorzystać GPS w zarządzaniu flotą z reguły muszą podpisać dwie umowy — jedną z operatorem telekomunikacyjnym (żeby informacje zebrane przez pozycjoner mogły zostać przekazane odbiorcy), drugą z dostawcą usług lokalizacyjnych i niezbędnego sprzętu. Na przykład w firmie Liberty Poland na pozycjoner trzeba wydać 1,5 tys. zł i od 99 do 250 zł na miesięczny abonament (na jeden samochód). Do tego dochodzą koszty połączeń telekomunikacyjnych. Firma Monitel oferuje produkt o nazwie Proteka. Aby stać się jego użytkownikiem, trzeba kupić aplikację wizualizacyjną (2,1 tys. zł), mapę cyfrową (od 210 zł) i wymienić kartę SIM (od 235 zł za sztukę) oraz pamiętać o miesięcznym abonamencie (od 49 zł).