Zarządzający, który dotychczas pomnażał pieniądze klientów w Pioneer Pekao TFI, wyrwał się z korporacyjnych macek, aby pójść na swoje i wystartować z autorskim funduszem. Specjalista nie chce na razie ujawniać szczegółów, ale jak dowiedział się „Puls Biznesu”, fundamentem strategii ma być m.in. selekcja spółek do portfela.

Mistrz od akcji
Adam Drozdowski jest jednym z najbardziej szanowanych ekspertów na polskim rynku funduszy. Pełni funkcję sędziego w Sądzie Dyscyplinarnym Związku Maklerów i Doradców i wykłada na studiach podyplomowych w Szkole Głównej Handlowej. Ale to na zarządzaniu akcjami zjadł zęby i to właśnie tym przede wszystkim zajmował się przez ostatnie lata. Najpierw w Legg Mason, potem w PZU, a do 2013 r. w AXA TFI, gdzie opiekował się m.in. flagowym AXA Equity Active Asset Allocation. Za jego czasów fundusz ten był jednym z lepszych produktów akcyjnych na rynku. Nie bez kozery finansista pojawił się więc na pokładzie Pioneera. To najstarsze TFI w Polsce, po tym jak rozstało się z Adamem Jenkinsem, potrzebowało dobrego selekcjonera, aby kontynuować rozpoczęty w 2011 r. proces „uzdrawiania” funduszy akcyjnych.I choć nie można dziś powiedzieć, że np. Pioneer Akcji Polskich czy Pioneer Akcji Aktywna Selekcja, czyli fundusze, którymi m.in. zarządzał Adam Drozdowski, są w czołówce zestawienia stóp zwrotu, to przynajmniej nie okupują już dna tabeli, lecz znajdują się w połowie stawki.
— Adam Drozdowski wzmacniał nasze kompetencje w zakresie analizy i selekcji spółek. Dziękujemy mu za jego wkład w tym zakresie i życzymy powodzenia przy realizacji własnych projektów. Planujemy poszerzanie zespołu analityków, aby wzmocnić zespół zarządzających w zakresie analizy spółek z naszego regionu — komentują przedstawiciele Pioneera.
Wycena nazwiska
Dla zarządzających prywatny projekt to szansa na sprawdzenie wartości nazwiska i umiejętności. Chodzi też o niezależnośći większe pieniądze. Od 2009 r., czyli od czasu, kiedy Konrad Łapiński (Total FIZ) i Robert Nejman (Agio Aktywnej Alokacji) przetarli szlak kolegom, na krajowym rynku powstało 5 autorskich funduszy. Niedawno, bo pod koniec 2014 r., Ipopemę TFI opuścił Arkadiusz Bogusz, trzykrotnie nagradzany przez „Puls Biznesu” tytułem „Mistrza obligacji”. W styczniu tego roku zaoferował dwie autorskie strategie, które po pierwszej emisji przyciągnęły prawie 90 mln zł. Autorski fundusz ma też m.in. prof. Krzysztof Rybiński, który wróżył rozpad strefy euro i chciał przed jego konsekwencjami uchronić inwestorów, więc zaproponował im inwestycje w Eurogeddon. Kasandryczna wizja się jednak nie potwierdziła, a fundusz nie podbił portfeli klientów.