Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR) zakończyły pierwszy etap rozwoju – powstały cztery fundusze zarządzające aktywami o wartości 6,5 mld zł. PIR podpisał z BGK i BGK TFI umowę o współpracy w tej sprawie w ubiegłym tygodniu. Fundusze będą wspierały inwestycje infrastrukturalne, samorządowe i przedsiębiorców. Zważywszy na ogromne potrzeby, które mógłby zasypać PIR, ta kwota nie jest porażająca. Ale 6,5 mld zł to nie koniec pieniędzy dla PIR.

- Liczymy, ze do funduszu dołączą inni inwestorzy, którzy spowodują znaczący wzrost tej kwoty. Spodziewamy się, że latem zamkniemy drugą rundę finansowania – mówi Jerzy Góra, prezes PIR.
PIR i BGK podpisują szereg umów ramowych – w ubiegłym tygodniu BGK podpisał umowę z ICBC, największym bankiem na świecie.
- Przez ostatnie 20 lat BGK znajdował się gdzieś w kącie bankowości, dziś jest bankiem z pierwszej piątki – mówi Wojciech Kowalczyk, wiceminister skarbu.
Jedną ze sztandarowych inwestycji PIR ma być konsolidacja przewoźników morskich w ramach Polskiej Grupy Promowej, fundusz jest też jednym z inwestorów wymienianych jako zainteresowany wejściem kapitałowym do Nowej Kompanii Węglowej. PIR deklaruje, że na stole ma szereg mocno zaawansowanych inwestycyjnie projektów, w które może wejść. Niedawno fundusz zainwestował w elektrociepłownię w Toruniu. Do końca roku powinien też powstać fundusz municypalny, budujący mieszkania na wynajem. Poprzez finansowanie samorządów, PIR chce zmobilizować je do bardziej intensywnego poszukiwania środków na inwestycje.
Funkcjonowanie PIR wymaga ścisłej współpracy pomiędzy władzami instytucji a BGK, część jego kompetencji zazębia się z ARP. Czas pokaże, jak będzie wyglądała współpraca tych instytucji.