Piramida wartości jest najważniejsza

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 07-05-1999, 00:00

Piramida wartości jest najważniejsza

Zarządzanie osobą w czasie

FAŁSZYWE WARTOŚCI: Często młodzi ludzie uznają, że najważniejszymi dla nich wartościami są kariera, duże pieniądze czy władza, płynąca z pozycji menedżera. Trzeba jednak pamiętać, że ludzie, którzy osiągnęli tylko materialny sukces, często nie byli szczęśliwi — mówi Krzysztof Sroczyński z Neumann Management Institute. fot. ARC

Sporo ludzi z kręgów biznesu skarży się na brak czasu. Szukają rozwiązania tego problemu na różnych szkoleniach. Niektórzy ich uczestnicy narzekają, że trenerzy — jako panaceum — polecają wpisywanie kolejnych czynności do organisera. Warto jednak na tę kwestię spojrzeć z daleko większej perspektywy niż notatnika na biurku w pracy.

Krzysztof Sroczyński, senior manager w Neumann Management Institute, nie jest zachwycony, gdy ktoś używa zwrotu „zarządzanie czasem”. Czas, choć wymyślony przez ludzi, jako taki nie poddaje się ich kontroli. Niektórzy wręcz żartują, że jest on najbardziej demokratyczną i sprawiedliwą „instytucją” na świecie, której podlega każdy człowiek. Ludzie mogą jedynie monitorować część elementów swojego życia. Zdaniem Krzysztofa Sroczyńskiego, z tego powodu lepsze i bardziej adekwatne byłoby określenie „zarządzanie sobą w czasie”. Być może niechęć naszego rozmówcy do pierwszego zwrotu wynika również z tego, iż sporo szkoleń z tzw. zarządzania czasemogranicza się do aspektów czysto, technicznych tego zagadnienia. A chodzi nie tylko o to.

— Pierwszym krokiem, jaki moim zdaniem powinna uczynić osoba zainteresowana zarządzaniem sobą w czasie jest ustalenie piramidy własnych wartości. Nie może jej zbudować trener na szkoleniu. Zadaniem tego ostatniego może być jedynie wskazanie różnorakich wzorów, z których zainteresowana osoba może skorzystać. Musi ona jednak głębiej się nad tym zastanowić, gdyż ustalenie piramidy własnej wartości jest punktem wyjścia i od niej zależą następne kroki — mówi Krzysztof Sroczyński.

Dysponując już taką hierarchią można przygotować się do następnego ruchu. Jest nim wyznaczenie celów, wypływających z piramidy wartości. Zdaniem naszego rozmówcy, zainteresowana osoba powinna nakreślić sobie perspektywy ich realizacji. Jedne są długo-, inne średnio- i krótkoterminowe. Ważne jest też zaplanowanie sposobu realizacji celów i ustalenie, które są bardziej priorytetowe od innych. Postępując w ten sposób człowiek będzie mógł rozpisywać swoje działania nie tylko w perspektywie lat czy miesięcy, ale i konkretnych dni. Dopiero wówczas — zdaniem Krzysztofa Sroczyńskiego — ma sens techniczne rozplanowanie czynności w ciągu doby.

— Największy problem leży w samodyscyplinie wdrażania takiego rozwiązania. Można się tego nauczyć, choć jest to dość trudne. Sam stosuję takie rozwiązanie wobec siebie i pamiętam, że wdrożenie się zajęło mi trochę czasu i nie było wcale łatwe. Niemniej zapewniam, że warto było coś takiego zrobić. W efekcie ma się znacznie więcej czasu, wykonuje się o wiele więcej czynności niż zwykle i jest się bardziej produktywnym — oceniam, że nawet o 70 proc. Nie jestem też niewolnikiem tak zaprogramowanego systemu. Zaręczam, że stosując takie rozwiązanie mogę sobie czasem pozwolić na opuszczenie normalnego dnia w pracy bez konsekwencji dla pracodawcy — przekonuje Krzysztof Sroczyński.

Tadeusz Markiewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Piramida wartości jest najważniejsza