Pirelli Pekao RE chce być liderem

Agnieszka Janas
opublikowano: 2006-04-11 00:00

Włosko-polska spółka deweloperska nie zraża się trudnościami krajowego rynku. Na celowniku

ma już cztery miasta.

Rynek mieszkaniowy w Polsce charakteryzują dwie cechy: olbrzymie zapotrzebowanie na lokale (zarówno w popularnym, jak i bardzo wysokim standardzie) oraz brak możliwości szybkiego odpowiadania przez inwestorów na rosnący popyt. Deweloperzy od dawna skarżą się na brak terenów, na których mogliby budować, brak planów zagospodarowania przestrzeni oraz przedłużające się procedury administracyjne związane z uzyskiwaniem niezbędnych pozwoleń. Ostatnio do tej listy zmartwień dołączyła obawa o dostępność kredytów hipotecznych dla przyszłych klientów. Nadzór bankowy chce bowiem ograniczyć możliwości zaciągania popularnych i dostępnych dla większej liczby osób kredytów walutowych. A jednak trudności te nie odstraszają kolejnych chętnych do inwestowania w tym sektorze budownictwa.

Ściany dla kalendarzy

Do boju o portfele klientów zainteresowanych średnim i wysokim standardem mieszkań przystępuje nowa firma. Została ona powołana przez Pirelli, jedną z największych włoskich spółek przemysłowych (kojarzoną z oponami i artystycznymi kalendarzami), oraz Pekao, drugi co do wielkości bank w Polsce. Pomysł ma szanse powodzenia, ponieważ partnerzy mają doświadczenie w działalności deweloperskiej. Bank jest właścicielem spółki Pekao Development, do Pirelli zaś należy duża spółka — Pirelli Real Estate. Połączenie sił nastąpiło przez wykupienie przez Pirelli 75 proc. udziałów w bankowej spółce. Włosi zapłacili za nie 20 mln EUR.

— Nowa spółka, Pirelli Pekao Real Estate (dawniej Pekao Development), otrzymała zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na prowadzenie działalności — informuje Jan Krzysztof Bielecki, prezes banku.

Ambicje dewelopera są duże. Carlo A. Puri Negri, prezes Pirelli RE, zapowiada atak na pozycję lidera na rynku mieszkaniowym w Polsce. Spółka chce budować w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Krakowie. To nie wszystko. Zamierza inwestować także w centra handlowe, magazyny, biurowce.

— W strategii mamy także zarządzanie zrealizowanymi obiektami. W tym celu zostaną powołane spółki zależne. Zajmą się one świadczeniem dodatkowych usług. Będziemy wprowadzali do Polski taką samą strukturę organizacyjną, jaka funkcjonuje we Włoszech — dodaje Olivier de Poul-piquet, członek rady nadzorczej Pirelli Pekao RE.

Pierwsze transakcje

Przedstawiciele dewelopera ujawniają, że spółka kupiła już pierwsze grunty pod zabudowę.

— Wydaliśmy na nie 33 mln EUR. Na nowych działkach, w Warszawie i Gdańsku, zrealizujemy osiedla i sklepy — mówi prezes Pirelli RE.

W stolicy powstanie osiedle o powierzchni 130 tys. mkw., liczące 1,9 tys. mieszkań, oraz 20 tys. mkw. powierzchni handlowej. Wartość inwestycji szacowana jest na 160 mln EUR. W Gdańsku wybudowane zostanie 270 lokali (16 tys. mkw.) oraz 1 tys. mkw. powierzchni handlowej. Wartość tej inwestycji to 24,3 mln EUR.

— W tej chwili trwają negocjacje dotyczące nabycia kolejnych nieruchomości. Mamy nadzieję, że sfinalizujemy kontrakt. Jeśli tak się stanie, portfel projektów deweloperskich posiadanych przez Pirelli Pekao RE wzrośnie o 140 tys. mkw. — mówi Olivier de Poulpiquet.

Spółka ma środki i doświadczenie pozwalające walczyć jej o polskiego klienta. Pekao Development było w grupie największych deweloperów działających na rynku stołecznym. Jednak musi liczyć się z tym, że wchodzi na nasz rynek spóźniona. W sektorze mieszkaniowym za lidera uważany jest JW Construction, z rozmachem działa też Dom Development. Nie jest także jedynym dużym zagranicznym deweloperem działającym w taki sposób: w sojusz z Prokomem weszła hiszpańska Fadesa, Mostostal Invest zaś został kupiony przez Acciona Inmobiliaria. Czy wejście nowego dewelopera wywoła zamieszanie na rynku?