Tylko posłowie Prawa i Sprawiedliwości byli za rozszerzeniem uprawnień śledczych wobec firm.
Sejm pewnie wybroni najmniejsze firmy od inwigilacji ich rachunków bankowych ze strony prokuratury. Posłowie klubów PO, PSL i Lewicy opowiedzieli się przeciwko umożliwieniu śledczym swobodnego, bez zgody sądu, dostępu do kont bankowych osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Jedynie PiS poparło pomysł rozszerzenia uprawnień organów ścigania.
— Uważamy, że nie ma potrzeby dodawania prokuraturze tak dużych uprawnień. Szczególnie wobec osób, którym nie postawiono żadnych zarzutów — mówi Krystyna Skowrońska, posłanka PO.
Krzysztof Matyjaszczyk z klubu Lewicy wskazywał, że wgląd śledczych w konta najmniejszych firm mógłby doprowadzić do nadużyć i wycieku danych osobowych i finansowych. Podobnie argumentował Mirosław Pawlak z PSL.
Tylko PiS się wyłamało.
— Tajemnica bankowa może być ograniczana dla skuteczniejszej walki z przestępczością gospodarczą i skarbową — twierdzi Jarosław Jagiełło, poseł PiS.
Kontrowersyjny projekt skierował do Sejmu rząd Donalda Tuska (przejął go w spadku po rządzie PiS). Wywołał on gigantyczny sprzeciw bankowców i przedsiębiorców. W wakacje sejmowa komisja finansów wyrzuciła z projektu oprotestowane przepisy, o czym informowaliśmy wczoraj