Zdaniem Stanisława Zająca z PiS, mimo że analiza ustawy pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi, PiS podtrzymuje propozycję "ponadpartyjnego porozumienia dla gospodarki", którą odrzuciła PO.
Zając zapowiedział, że PiS będzie wspierać wszystkie działania sprzyjające wzrostowi gospodarczemu i stabilności finansowej. Według niego, w tym kierunku idą poprawki, które złożą senatorowie PiS. "Te poprawki nie rujnują budżetu" - zapewnił. Dodał, że jeżeli zostaną odrzucone, to PiS nie poprze ustawy.
Zmniejszenie deficytu budżetowego do 18,2 mld zł w czasie kryzysu chwalił senator Tomasz Misiak z PO.
"Przeciętny Kowalski, gdy ma przed sobą niepewną przyszłość, nie zaciąga nowych długów (...), nie marnuje pieniędzy i nie wydaje ich na lewo i prawo" - mówił Misiak. Według niego, oszczędności w takich sytuacjach to wspólna cecha mikro- i makroekonomii. Politycy bardzo często jej jednak nie zauważają.
"Rząd powinien zachowywać się w skali makroekonomicznej dokładnie tak, jak zachowuje się przeciętny Kowalski, czyli nie zadłużać się. Dlatego deficyt utrzymany na poziomie 18,2 mld zł jest jednym z najlepszych rozwiązań" - mówił Misiak. (PAP)