PiS przed PO

PAP
opublikowano: 31-01-2013, 06:54

Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w ubiegły weekend na PiS postawiłoby 30 proc. ankietowanych, na PO - 29 proc., wynika z sondażu Instytutu Homo Homini dla "Rzeczpospolitej".

Według badania w Sejmie znalazłyby się też: SLD (13 proc.), RP i PSL - po 7 proc.

Kolejny raz okazuje się, że prowadzenie PO w sondażach nie jest jej dane raz na zawsze – komentuje politolog z UW dr Rafał Chwedoruk. Jak mówi, wystarczy skumulowanie kilku niekorzystnych dla Platformy zdarzeń i liderowanie zaczyna się chwiać.

Według Chwedoruk kluczowe dla słabszego wyniku PO są problemy gospodarki, które coraz więcej osób zaczyna odczuwać na własnej skórze, np. w postaci problemów na rynku pracy.

Z kolei dr Jacek Kloczkowski, politolog z Ośrodka Myśli Politycznej, wskazuje na sprawę fotoradarów, która przez wiele dni była wałkowana w mediach. "Premierowi zarzucono hipokryzję i przypomniano, co sam mówił na temat fotoradarów, gdy rządził PiS. To musiało się odbić na notowaniach" – ocenia.

Chwedoruk zwraca uwagę na stabilne poparcie dla PSL, który wcześniej balansował na granicy progu wyborczego. Na sondaże silnie przekłada się zainteresowanie medialne, a to cały czas towarzyszy PSL od zmiany prezesa partii – ocenia.

fot. Marek Wiśniewski
fot. Marek Wiśniewski
None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane