Cena nie gra roli, ważniejszy jest numer serii. I dobrze, żeby było srebrne. Pióro. Wieczne. Choć tylko do pojawienia się nowej kolekcji...
Oznaki prestiżu, bogactwa. Szwajcarski zegarek, luksusowy samochód i... markowe pióro.
— Polacy lubują się w cennych przedmiotach, mówiących o statusie. Weźmy pióro. Służy nie tylko do pisania — można obracać je w ręku, tak jak kiedyś trzymało się kluczyki do... mercedesa. Przedmiot określonej marki określa status — uważa socjolog Ireneusz Krzemiński.
Ale... wybór pióra, tak jak garnituru czy butów, świadczy też o guście.
— Czarny Montblanc nie pasuje do sportowej marynarki. Szanujący się biznesmen powinien mieć kilka piór. Koniecznie z limitowanych serii — przekonuje Wojciech Bazarnik, prezes Klubu Miłośników i Kolekcjonerów Piór i szef firmy Bazarnik.
Dlaczego jeszcze kupujemy pióra? W czasach, kiedy coraz częściej komunikujemy się poprzez pocztę elektroniczną, list napisany ręcznie nabiera specjalnego znaczenia — świadczy o szacunku do adresata.
— Przynajmniej nagłówek listu i jego zakończenie powinny być napisane odręcznie. To należy do dobrego tonu. A poza tym? Pisanie piórem sprawia mi przyjemność. Na co dzień używam pióra Montblanc, z limitowanej serii Fryderyk Chopin. Od święta modelu Lech Wałęsa marki Omas, które zostało wyprodukowane w limitowanej serii 1989 sztuk z okazji dziesiątej rocznicy obalenia porządku jałtańskiego — opowiada Andrzej Blikle, właściciel znanej warszawskiej firmy cukierniczej.
Wanted: pisarz i mecenas
W Polsce można kupić pióra wszystkich liczących się na świecie marek. Najbardziej znane to: Pelikan, Parker, Waterman i Montblanc. Przekonujemy się także do tych, które pojawiły się na naszym rynku niedawno, np. Montegrappa, Visconti, Omas czy Aurora. W ofercie każdej z nich jest od kilkunastu do kilkudziesięciu modeli w różnych wersjach kolorystycznych. Jednak największym zainteresowaniem kolekcjonerów cieszą się limitowane serie. Kosztują od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych.
— Pióra z serii poświęconej sławnym pisarzom — wypuszczane już od 13 lat co roku we wrześniu przez Montblanca — są już nie do kupienia w pierwszym obiegu. Klienci szczególnie poszukują egzemplarzy z pierwszej edycji noszące imię Ernesta Hemingwaya i, uznanych za najpiękniejsze, piór o nazwie Agatha Christie — ze skuwką w kształcie węża z rubinowymi oczami. W tej serii, oprócz pióra, w komplecie jest zawsze długopis i ołówek — tłumaczy Izabela Gałęza, dyrektor marketingu firmy Legic, przedstawiciela m.in. Montblanc, Cartier, S.T. Dupont i Dunhill.
Godne pożądania są również pióra z kolekcji poświęconej mecenasom sztuki.
— Co roku dostajemy do sprzedaży w Polsce kilkanaście sztuk. Wyjątkiem był Mikołaj Kopernik z 2003 r. — przyznano nam aż 30 egzemplarzy. I mimo że kosztowały 8 tys. zł, sprzedaliśmy je co do jednego — podkreśla Izabela Gałęza.
Ale to nie są najdroższe wieczne pióra.
„Wałęsa” na balu
Najwięcej kosztują te robione na specjalne zamówienia.
Pióro Meisterstück Solitaire Royal — wykonane w złocie, wysadzane 4810 brylantami (kamieni tyle, ile metrów liczy najwyższy szczyt Alp) — sprzedano w Polsce za 125 tys. euro. Za pióro firmy Montegrappa o nazwie Tertio Millenio — z osiemnastokaratowego złota, ozdobione miniaturą witraża Le Grazie, pochodzące z limitowanej serii liczącej zaledwie 100 egzemplarzy — zapłacono 36 tys. zł.
Takich piór nie używa się na co dzień. Kupowane są jako okazy kolekcjonerskie. Służą też do podpisywania wyjątkowych kontraktów czy umów międzynarodowych.
Jacques Chirac, Bill Clinton, Władimir Putin używają wiecznych piór zdobionych drogocennymi kamieniami. Zaprojektował je francuski rzeźbiarz Michel Audiard. Prezydent Aleksander Kwaśniewski sygnował konstytucję piórem Waterman 100, które przekazał potem na aukcję charytatywną.
Aukcje wiecznych piór na cele dobroczynne stały się również tradycją balów karnawałowych. Na jednym z nich rekordową cenę 52 tys. zł wylicytowano za pióro z serii Lech Wałęsa.
Złoto passé
Jednak pióro to nie tylko przedmiot kolekcjonerskiej pasji...
— Od lat największym powodzeniem cieszą się czarne pióra: dystyngowane i nobliwe. Biznesmeni wybierają zwykle te mniej ekstrawaganckie w formie, ale znanych marek. Czasami pytają o pióra srebrne lub posrebrzane. Zupełnie z mody wychodzą pióra złote. Kobiety natomiast kupują zazwyczaj pióra lekkie, bywa, że dobierają ich kolor do ubrania — mówi Izabela Gałęza.
Papier z duszą
Minęły czasy, kiedy przyzwyczailiśmy się pisać byle czym i na byle czym. To, czym piszemy, jest równie istotne, jak to, na czym...
— Zamówienia na niestandardowe rodzaje papieru to już nie okazjonalne kaprysy. Jakość papieru, na którym wysyłana jest informacja do kontrahenta, świadczy przecież o klasie firmy. Kancelarie prawnicze, firmy konsultingowe, administracja państwowa — zamawiają u nas papier do korespondencji, a także papier identyfikacyjny, sygnowany znakiem wodnym, służący do robienia wizytówek, kopert czy jako papier firmowy — twierdzi Iwona Trochimczuk, dyrektor marketingu Cezexu.
A moda? Prawdziwą furorę robią teraz papiery w kolorze naturalnym — écru.
— Poszukiwane są te o fakturze płótna, żeberkowane czy imitujące stare, czerpane papiery. Ale też „z duszą”, czyli z naturalnymi dodatkami — płatkami kwiatów, liśćmi, korą, a nawet pierzem — wylicza Iwona Trochimczuk.
Tak więc, zanim zabierzemy się do pisania...
