Pisz Pan na Berdyczów

Kazimierz Krupa
opublikowano: 2004-01-06 00:00

Czy to w ramach nowej strategii podatkowej, nieustającej reformy, czy też — przecież podatki to poważna sprawa — z powodu utajnienia wszystkiego, Pierwszy Mazowiecki Urząd Skarbowy w Warszawie jest, dosłownie, jak niezapisana tablica. Jeden urząd przeniesiono, drugiemu zmieniono nazwę, urzędnicy nie wiedzą, gdzie pracują: w efekcie żaden wydział nie jest przydzielony do konkretnego pokoju. Jak w czeskim filmie: nikt nic nie wie.

Zbłąkani podatnicy, którzy uparli się, by płacić podatki, biegają z plikami dokumentów i obłędem w oczach. Ciekawe tylko, co się będzie działo, gdy nie znajdą odpowiedniego urzędnika i nie zapłacą należnej państwu daniny? Kto będzie płacił odsetki? No i z czego „rząd się wyżywi?” Bo czym żywią się urzędnicy, to wiemy.