PIT 2011: gdzie są zaliczki od firm

opublikowano: 12-04-2012, 00:00

Gdyby nie system e-deklaracje, do urzędów skarbowych wpłynęłoby znacznie więcej źle wypełnionych zeznań podatkowych za 2011 r.

Braki i pomyłki w rocznych rozliczeniach nie są dewizą wyłącznie osób, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Mają je na swoim koncie także właściciele firm.

Jedni i drudzy, czy to z pośpiechu, nieuwagi czy roztargnienia popełniają od lat takie same banalne błędy — wynika z sondy „Pulsu Biznesu” przeprowadzonej w izbach i urzędach skarbowych. Brak podpisu — to najczęstszy błąd w rocznych deklaracjach i wymaga wezwania podatnika do osobistego stawienia się w urzędzie skarbowym.

— PIT bez podpisu oznacza, że zeznanie nie zostało złożone — mówi Maria Bojczuk, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Kielcach.

Takich obaw nie ma natomiast w przypadku rozliczeń elektronicznych. Rolę podpisu pełni tam kwota przychodów podatnika z zeznania złożonego rok wcześniej. Trzeba ją wpisać do formularza za 2011 r., aby system przyjął PIT.

Automatycznie też eliminuje on inne błędy, domagając się np. wypełnienia pól pominiętych przez podatnika. Sam też dokonuje niezbędnych obliczeń, dzięki czemu można uniknąć błędów rachunkowych.

KRS organizacji charytatywnych

Podatnicy, którzy decydują się na przekazanie 1 proc. podatku na organizacje pożytku publicznego nie podają w zeznaniach nazw tych organizacji. Trzeba wpisać ich numer KRS. Wiele osób o tym zapomina, albo podaje zły numer. Urzędy skarbowe apelują o poprawne wpisy, gdyż błędny numer nie pozwala na przekazanie pieniędzy pod właściwy adres. Poza tym wymaga wezwania podatnika do urzędu, aby tę nieprawidłowość usunąć.

Odliczenia ponad limit

W województwie świętokrzyskim przyjęto już online 33 tys. zeznań za 2011 r., czyli 10 proc. wszystkich złożonych do tej pory. Przed rokiem podczas całej akcji PIT elektronicznie sporządzono 22 tys. rozliczeń.

— Aby złożyć takie zeznanie, w zasadzie nie trzeba znać ani skali podatkowej, ani kwoty wolnej, ani limitów ulg — podkreśla Maria Bojczuk.

— Wiele osób odlicza ponad limit, szczególnie odpisy z tytułu ulgi na wychowanie dzieci — informuje Beata Cichocka, kierownik Działu Obsługi Bezpośredniej Urzędu Skarbowego w Jeleniej Górze.

To jeden z częstych błędów obok braku podpisu. Zdarza się też, że w imieniu osób prowadzących działalność gospodarczą pod zeznaniem podpisuje się pełnomocnik, o którego istnieniu nie poinformowano wcześniej urzędu. W tym roku doszedł nowy problem — zły identyfikator.

Osoby, które nie prowadzą działalności gospodarczej, powinny podawaćPESEL, jednak jeszcze wiele z nich wpisuje NIP. Jeleniogórski urząd nie traktuje tego jednak jak przewinienia i raczej nie wzywa nikogo do naniesienia poprawek. Gorzej, gdy brakuje niezbędnych załączników. W przypadku rozliczenia online, system automatycznie nakazuje wypełnić konieczny formularz.

Bez tego nie uwzględni ulgi. Do urzędu w Jeleniej Górze do 11 kwietnia 2012 r. wpłynęło znacznie więcej e-deklaracji niż podczas całej ubiegłorocznej akcji PIT, bo np. 4572 PIT-37 (przed rokiem — 1431), 590 PIT-36 (przed rokiem — 261) i 110 PIT-36L (przed rokiem — 70).

Brak podpisu i załączników, stosowanie nieaktualnych druków, błędne wyliczenia — to również typowe częste błędy w papierowych zeznaniach składanych w urzędach skarbowych podległych Izbie Skarbowej w Gdańsku. Barbara Szalińska, rzecznik prasowy izby, podkreśla, że popełniają je zarówno podatnicy, którzy prowadzą działalność gospodarczą, jak i pozostali.

Dzięki systemowi e-deklaracje zmniejsza się jednak liczba rozliczeń wymagających korekty tego rodzaju błędów. Poza tym skraca on obieg dokumentów i czas oczekiwania na zwrot nadpłat.

W województwie pomorskim złożono już w zależności od urzędu od 70 do 80 proc. zeznań za 2011 r. Do 7 kwietnia 2012 r. ponad 80 tys. deklaracji PIT sporządzono online, w tym w Gdańsku przeszło 21 tys., co daje 5. miejsce w skali kraju. Przed rokiem podczas całej akcji rozliczeń było 58 tys. takich zeznań.

— Po skali odliczeń ulgi na internet można by się spodziewać, że rozliczenia elektroniczne powinny stanowić 20 proc. wszystkich zeznań składanych u nas — mówi Andrzej Kukuła, zastępca naczelnika Urzędu Skarbowego w Zduńskiej Woli.

Do tej pory łączna kwota odpisów na tę ulgę wyniosła prawie 3 mln zł, w zeznaniach za 2010 r. — 3,5 mln zł. Na razie jednak online wpłynęło 12 proc. deklaracji, co stanowi odsetek większy od założeń (czyli 11 proc.) i wyniku z ubiegłorocznej akcji PIT (5 proc.).

W urzędzie w Zduńskiej Woli złożono już 20,6 tys. zeznań. Brakuje jeszcze ok. 8,5 tys. Hitem okazała się tam ulga na wychowanie dzieci. Uwzględniono ją w 7 tys. zeznań na łączną kwotę odpisu 8,5 mln zł. Organ zwróci tamtejszym mieszkańcom więcej podatku, niż go wpłynie od podatników. Z PIT-37 zwroty wyniosą 11,5 mln zł (przy 187 tys. zł wpływów do urzędu), a kwoty 2,1 mln zł (przy 1,4 mln zł wpływów) sięgną zwroty z PIT-36, pochodzących najczęściej od przedsiębiorców.

Znikające zaliczki

Andrzej Kukuła zwraca uwagę na rozbieżności między wysokością zaliczek na podatek wykazanych w zeznaniach od prowadzących działalność a tymi, które wpływały w ciągu roku. Ponieważ nie ma już obowiązku składania comiesięcznych (czy cokwartalnych) deklaracji na podatek (PIT-5), te rozbieżności są wyjaśniane w czasie rocznej akcji PIT. Urząd wzywa podatnika, weryfikuje jego dane z kontem znajdującym się w ewidencji urzędu, żąda przedstawienia dowodów wpłat i innych dokumentów dotyczących uzyskiwanych przychodów.

Na niewłaściwą wysokość zaliczek wykazanych w zeznaniach osób prowadzących działalność gospodarczą czy nawet ich brak zwraca też uwagę Michał Kasprzak, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Katowicach. Podatnicy ci popełniają też błędy rachunkowe lub zapominają się podpisać. Przedsiębiorcy woj. śląskiego nie spieszą się ponadto ze składaniem zeznań.

— Na przykładzie jednego z urzędów mogę wskazać, że odsetek osób nieprowadzących działalności gospodarczej, które już złożyły zeznania, sięga około 60 proc. Spośród rozliczających działalność na zasadach ogólnych zeznania złożyło ok. 30 proc. podatników. Natomiast tradycyjnie najdłużej ze złożeniem PIT czekają liniowcy. Do urzędu, z którym rozmawiałem, na razie trafiło tylko 20 proc. spodziewanych zeznań od tej grupy podatników — mówi Michał Kasprzak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu